Jan Leszczyński znakomicie rozpoczął oficjalną przygodę z Borussią Mönchengladbach. Były obrońca Legii Warszawa otrzymał od dziennika „Bild” bardzo wysoką notę za występ w Pucharze Niemiec.
Borussia Mönchengladbach bez większych problemów awansowała do drugiej rundy Pucharu Niemiec. Zespół prowadzony przez Eugena Polanskiego pokonał na wyjeździe TSV Schott Mainz aż 5:0. Jednak z polskiej perspektywy najważniejszy był występ Jana Leszczyńskiego.
19-letni obrońca znalazł się w podstawowym składzie niemieckiego zespołu. Tym samym zaliczył oficjalny debiut po letnim transferze z Legii Warszawa. Polak stworzył duet stoperów z Kevinem Diksem i przebywał na boisku przez 57 minut.
W momencie zejścia Leszczyńskiego Borussia prowadziła już 3:0. Następnie jego miejsce zajął sprowadzony niedawno Ko Itakura. Nie była to jednak zmiana wynikająca ze słabszej postawy Polaka. Eugen Polanski chciał dać pierwsze minuty wracającemu do klubu Japończykowi.
Niemcy wysoko ocenili Leszczyńskiego
Występ wychowanka Legii nie przeszedł bez echa. Dziennik „Bild” przyznał Leszczyńskiemu notę 2. W niemieckim systemie oceniania oznacza ona bardzo dobry występ.
„Spokojny, mądry i bezbłędny występ. Bardzo solidny mecz” napisano w uzasadnieniu oceny polskiego defensora.
Co prawda rywal Borussii występuje dopiero na piątym poziomie rozgrywkowym. Mimo to Leszczyński stanął przed ważnym testem. Był to jego pierwszy mecz o stawkę po przeprowadzce do Niemiec, a presja związana z udanym debiutem mogła być spora. Polak nie dał jednak powodów do niepokoju.
Leszczyński może dostać szansę w Bundeslidze
Latem Borussia zapłaciła za młodego obrońcę około trzech milionów euro. Była to pokaźna kwota, biorąc pod uwagę jego niewielkie doświadczenie. Leszczyński rozegrał wcześniej zaledwie cztery spotkania w pierwszym zespole Legii.
Jednak już podczas przygotowań Polak zbierał świetne recenzje. Chwalono jego spokój, umiejętność wyprowadzania piłki oraz swobodę w posługiwaniu się obiema nogami. Teraz potwierdził te atuty również w oficjalnym spotkaniu.
O miejsce w składzie przez cały czas będzie musiał rywalizować między innymi z Diksem, Itakurą oraz Fabio Chiarodią. Mimo to jego pozycja wygląda znacznie lepiej, niż można było przypuszczać bezpośrednio po transferze. Kolejna szansa może nadejść już 29 sierpnia. Wtedy Borussia rozpocznie sezon Bundesligi wyjazdowym meczem z RB Lipsk.

2 godzin temu
















