Dla wielu fanów Los Angeles Lakers czołowe cele wykupów nie poruszą igły.
Jednak niektóre aktywa mogą odegrać niedocenianą rolę w przyszłym sukcesie franczyzy. Zdaniem Edwina Garcii z Silver Screen and Roll „ulubiony przez fanów” strażnik, który rywalizowały obok siebie LeBron James w Los Angeles na sezon 2018-19 nie byłby złą opcją.
„Od tego, który uciekł i powrócił do byłego zawodnika, oto Lonzo Ball” – napisał w czwartek Garcia. „Niedawno został sprzedany z Cavs do Jazzu, ale oczekuje się, iż Utah go zwolni”.
„Ball zmagał się z kontuzjami przez całą swoją karierę, a w tym sezonie w Cleveland miał problemy, ale w zeszłym sezonie zdobył średnio 7,6 punktu przy 34,4% celnych strzałów z trzech w Chicago. Poza tym przez cały czas jest ulubieńcem fanów.”
„Ball nie będzie miał koszulki wiszącej na krokwiach, jak przewidywał Magic Johnson, ale jeżeli wróci, przez cały czas może przyczynić się do sukcesu Lakers”.
Nie jest tajemnicą, iż Ball ma długą historię związaną z Lakers. Los Angeles rzuciło się na produkt UCLA w drafcie NBA 2017, wybierając go z numerem 2 w klasyfikacji generalnej. Kariera Balla w Lakers była jednak krótkotrwała, ponieważ organizacja uważała, iż widziała wystarczająco dużo u 27-latka po dwóch słabych sezonach.
Los Angeles włączyło Ball do hitowego kontraktu na 2019 rok z byłą gwiazdą New Orleans Pelicans, Anthonym Davisem. Sądząc po tym, iż pochodzący z Anaheim w Kalifornii od czasu opuszczenia Lakers borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, nie jest przesadą sugerowanie, iż 17-krotny mistrz NBA podjął słuszną decyzję o zwolnieniu go.
Mimo to Ball jest utalentowanym, nastawionym na defensywę zawodnikiem, któremu zostało w zbiorniku mnóstwo koszykówki, co potencjalnie może doprowadzić do ponownego spotkania z franczyzą, która dała mu szansę w 2017 roku.
Więcej NBA: Warriors zerwali kontakt z ulubionym kolegą z drużyny Stephena Curry’ego, mierzącym 180 cm, w drodze wymiany do Raptors

2 dni temu












