Dalton Knecht był ogromnym rozczarowaniem w stroju Los Angeles Lakers.
Produkt z Tennessee został wybrany przez Lakers z numerem 17 w drafcie NBA 2024 i został wówczas uznany za kradzież.
Jednak gwałtownie do początku 2026 r., a Knecht nie jest częścią regularnej rotacji JJ Redicka, co skłania wielu do zadawania pytań na temat jego przyszłości w franczyzie.
Zdaniem Światosława Rovenczuka z Lake Show Life Lakers powinni zakończyć nieudany eksperyment Knechta po niecałych dwóch sezonach w drodze transakcji, w której wygrywają obie strony”.
„Rozstanie Knecht-Lakers powinno być korzystne dla obu stron” – napisał Rovenchuk w ubiegły piątek.
„Istnieje nieuniknione uczucie, iż Knecht nie będzie miał najlepszej wersji swojej kariery w Los Angeles. Lakers nie mają personelu, który mógłby ukryć jego niedociągnięcia. Tymczasem Knecht nie jest też idealnie obsadzony w drużynie jako strzelec bez piłki. „
„Uwolnienie ich poprzedniego wyboru w pierwszej rundzie powinno pomóc obu stronom uzyskać to, czego naprawdę powinny szukać. Lakers mogą kopnąć opony w dwukierunkowy element wsparcia wokół swoich gwiazd. Nadzieją dla Knechta byłoby znalezienie sytuacji, w której chętniej będzie opierać się na swoich mocnych stronach jako profesjonalisty.”
Po zachęcającej kampanii dla debiutantów Knecht wszedł w sezon 2025–2026 z dużymi oczekiwaniami. Niestety, słabości 24-latka uwidoczniły się w pełni, ponieważ słaba selekcja strzałów, nieumiejętność dobrego poruszania się bez piłki i nieumiejętność utrzymywania się na pozycji obrońcy obwodowego nękały go w drugim sezonie.
Dobra wiadomość dla Knechta jest taka, iż rozegrał dopiero jeden pełny sezon w dużych ligach i powinna mieć przed sobą świetlaną przyszłość, jeżeli uda mu się zamienić swoje słabości w mocne strony w innej organizacji.
Zasadniczo odejście od Knechta pozwoli Lakersom wylądować w Los Angeles aktywem lepiej pasującym do systemu Redicka i da mierzącemu 6 stóp i 6 stóp skrzydłu szansę na rozpoczęcie od nowa.
Więcej NBA: Kon Knueppel z Hornets tworzy historię koszykówki wyłącznie dzięki gwieździe Lakers Luce Doncićowi

1 dzień temu













