Za nami już 8. etapów Vuelty a Espana. W niedzielę kolarze znów ruszyli na trasę. A ta była bardzo urozmaicona - zawierała prawie wszystko, co możliwe. Od równin, po pagórkowate tereny, a także pasma górskie. 9. etap zaczynał się w Alfaro, a kończył w Estacion de Esqui de Valdezcaray - dystans 195,5 km.
REKLAMA
Zobacz wideo Tadej Pogacar na Tour de France
Michał Kwiatkowski był mocny przez większość etapu. Na ostatnich km peleton dopadł Polaka. Faworyt zwycięża
Pogoda nie sprzyjała zawodnikom. Praktycznie od początku padał deszcz, momentami dość mocno. Mimo wszystko sportowcy narzucili szaleńcze tempo. Oczy polskich kibiców skierowane były przede wszystkim na Michała Kwiatkowskiego, którego forma rośnie już od Tour de Pologne. Głośno o nim zrobiło się m.in. po 3. etapie wyścigu w Hiszpanii, kiedy to pomógł jednemu z rywali na trasie.
Od początku niedzielnych zmagań Kwiatkowski pokazywał dobre tempo. Ba, zabrał się w pięcioosobowej ucieczce i utrzymywał się w jej czołówce. Nadzieje były więc ogromne. Za nimi podążał jednak peleton, a ten nie zamierzał odpuszczać. Krok po kroku niwelował różnice. Na 20 km do końca była to już niespełna minuta. Zapowiadało się więc na wyrównaną walkę. - Widać, iż uciekinierzy jadą mocno. Takie wysiłki idą, potężna praca w peletonie - mówili komentatorzy Eurosportu.
Na 15 km do końca strata do ucieczki drastycznie zmalała. Było to ledwie 13 sekund. - Czterech zostało w ucieczce. Za chwilę zostaną doścignięci. Może Michał zostanie kandydatem do najbardziej walecznego zawodnika na tym etapie - podkreślali komentatorzy. Na finałowym podjeździe peleton dogonił ucieczkę i ją wchłonął, a Kwiatkowski spadł w stawce. Na 11 km przed metą do ucieczki rzucili się za to Jonas Vingegaard i Giulio Ciccone. Duńczyk miał więcej sił i starał się zbudować przewagę nad Włochem i resztą. I to też mu się udało!
Zobacz też: Świątek jest jej fanką. Teraz gwiazda przebiła choćby Cristiano Ronaldo.
Ostatecznie to Vingegaard triumfował na 9. etapie. Podium uzupełnili Thomas Pidcock i Joao Almeida. Duńczykowi nie udało się jednak awansować w klasyfikacji generalnej. Pozostał na drugiej lokacie. Liderem jest Torstein Traeen.
To nie koniec zmagań w Hiszpanii. Te potrwają jeszcze dwa tygodnie. Wyścig zakończy się 14 września w Madrycie po 21 etapach rywalizacji. Vuelta a Espana jest bowiem kolarskim wyścigiem zaliczanym do wielkich tourów. Jutro kolarzy czeka przerwa - będą trenować.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU