O Anastazji Kuś głośno było tuż przed Diamentową Ligą w Chorzowie - zawodniczka pragnęła biec na 400 metrów, ale na tym dystansie nie było dla niej miejsce w gwiazdorskim zestawieniu. A dystans 300 metrów, do którego została zaproszona, jej nie odpowiadał. Zrezygnowała z występu na Śląsku, pokazała się kibicom dopiero teraz w Olsztynie - pierwszy raz w indywidualnym występie od złota MŚ U-20 w Eugene. Obok m.in. Krysciny Cimanouskiej, specjalistki od krótkich sprintów. W tym biegu padł najlepszy wynik w historii polskiej LA na dystansie 150 metrów.