Kucharski mówi wprost. Taki los czeka Legię w tym sezonie. Wskazał winnego

2 godzin temu
Legia Warszawa znajduje się w największym kryzysie od lat. Ten dotyczy nie tylko wyników sportowych, ale i sytuacji w szatni oraz we władzach klubu. Po przyjściu Marka Papszuna sytuacja miała się poprawiać, ale póki co światełka w tunelu nie widać. Drużyna zbliża się do spadku. Czy ostatecznie ten scenariusz stanie się faktem? Głos w sprawie zabrał Cezary Kucharski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet". Nie miał żadnych wątpliwości, co do losu Legii.
- Zdaje sobie sprawę z miejsca, w którym jesteśmy. Musimy wziąć się do roboty. Ten klub i kibice zasługują na więcej. Trzeba wejść na należyty poziom - podkreślał Marek Papszun podczas oficjalnej prezentacji w Legii Warszawa. Wówczas klub zajmował 17. lokatę. Minęło kilka tygodni, drużyna rozegrała trzy mecze pod wodzą nowego trenera i jak w tej chwili wygląda jej sytuacja? Wciąż zajmuje 17. miejsce! Na start rundy wiosennej uległa 1:2 Koronie Kielce, a decydująca bramka padła w ostatnich minutach. Następnie zanotowała dwa remisy 1:1 - najpierw z Arką Gdynia, a następnie z GKS-em Katowice.

REKLAMA







Zobacz wideo Największy pechowiec igrzysk. Wszystko zaczęło się 20 lat temu w markecie [Reportaż]



Cezary Kucharski już wie. Legia Warszawa utrzyma się w ekstraklasie
Kibicom coraz bardziej puszczają nerwy. Boją się, iż dojdzie do spadku tak utytułowanego zespołu, więc chwytają się, czego mogą i choćby zaczynają grozić piłkarzom. To oczywiście karygodne zachowanie. Ale czy do tego spadku faktycznie dojdzie? Czy jest to bardzo prawdopodobne? Zdaniem Cezarego Kucharskiego, nie.


- Nie, Legia nie spadnie - podkreślił na wstępie rozmowy z "Przeglądem Sportowym Onet". - To nie jest drużyna na mistrza Polski, ale nie jest też aż tak słaba, by spaść z ligi. Legia będzie grała lepiej, kiedy poprawi się stan boisk. Gdyby przegrała w Gdyni, miałbym wątpliwości. Teraz ich nie mam - dodawał. Jego zdaniem to, co w tej chwili dzieje się w drużynie, a także wokół niej, może tylko wzmocnić piłkarzy. - Przegrany mecz z Koroną w pierwszej kolejce, groźby kiboli w Gdyni adresowane do piłkarzy, miejsce w tabeli. Według mnie zespół na to [przyparcie do muru, przyp. red.] zareaguje pozytywnie - podkreślał były piłkarz Legii.
Zobacz też: Hiszpanie już wiedzą. Oto co Flick zrobi z Lewandowskim.
To on może zostać liderem w Legii
Kucharski wypowiedział się również na temat głównego problemu warszawian. - Ewidentnie piłkarze są źle dobrani pod względem charakterologicznym. Od miesięcy mówi się, iż brakuje jej liderów, w zespole nie ma jedności, która cechuje drużyny walczące o konkretne cele. Sytuacja może jednak wymusić, iż ta jedność się pojawi - mówił, uspokajając nieco otoczenie, iż przecież "Legia nie może już grać gorzej niż to, co widzieliśmy w ostatnich miesiącach".



Kto mógłby zostać liderem zespołu? Zdaniem Kucharskiego, może to być Antonio Colak, jeden z napastników. A co z Miletą Rajoviciem? Były agent Roberta Lewandowskiego wprost wskazał, iż z nim przyszłości Legia wiązać nie powinna. - Po jego mowie ciała widać, iż jest przerażony obecnością na boisku. Bije od niego strach - zauważał. Zresztą po meczu z Koroną Kielce na napastnika spadła wielka krytyka, bo nie wykorzystał rzutu karnego. Kibice zaczęli domagać się jego odejścia.


Co dalej z Legią? Czy uda jej się wyjść z kryzysu? Czy Kucharski ma rację, iż gorzej być już nie może i stołeczny klub nie spadnie? O tym przekonamy się w kolejnych tygodniach. w tej chwili Legia jest jedną z trzech drużyn zagrożonych koniecznością gry w I lidze w przyszłym sezonie. Ma dwa punkty straty do 15. Widzewa Łódź, który jest poza strefą spadkową.
Szansa na utrzymanie wciąż jest więc spora, ale warszawianie nie mogą już gubić punktów. A o to może być trudno. O ich słabej formie świadczy nie tylko pozycja, ale i to, kiedy po raz ostatni wygrali mecz w ekstraklasie. Mowa o 28 września 2025 i spotkaniu z Pogonią Szczecin (1:0). Od tego czasu ponieśli sześć porażek i zanotowali sześć remisów.
Idź do oryginalnego materiału