Kucharczyk: Miałem trochę szczęścia

2 godzin temu



Tymek Kucharczyk zanotował bardzo dobrą rundę w Portland. W niedzielnym wyścigu Indy NXT polski kierowca zajął czwarte miejsce i zmniejszył straty do najważniejszych rywali w kontekście walki o mistrzowski tytuł. Do końca sezonu pozostały już tylko dwie rundy.

Tymek Kucharczyk wrócił do ścisłej czołówki Indy NXT, zajmując czwarte miejsce w Grand Prix Portland.

Runda w Portland od początku potwierdzała konkurencyjne tempo Kucharczyka. Polak wygrał drugą sesję treningową z czasem 1:01,8596, czym ustanowił najszybsze okrążenie całego weekendu. Następnie wywalczył czwarte pole startowe. Do zdobywcy pole position stracił zaledwie 0,027 sekundy, będąc najwyżej sklasyfikowanym w kwalifikacjach spośród trzech głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

“Po trudnej poprzedniej rundzie w Portland wróciliśmy do czołówki. Dobre treningi i solidne kwalifikacje pozwoliły nam odrobić punkty do Johnsona i Fittipaldiego w mistrzostwach. Sam wyścig bez większej historii, na tym torze nie dało się wyprzedzać. Miałem trochę szczęścia w pierwszej szykanie, gdzie był kontakt, przez który mogłem stracić skrzydło. Mimo drobnych uszkodzeń, bolid miał dobre tempo na każdym okrążeniu” – mówi Tymek Kucharczyk.

“Teraz chwila przerwy przed ostatnimi rundami w sezonie. Następna to owal w Milwaukee. Mam nadzieję, iż nasze wnioski po ostatnich zmaganiach na owalu w Nashville i testach sprawią, iż będziemy tam konkurencyjni. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie i trzymanie mocnych kciuków. Podziękowania również dla partnerów, dzięki którym mogę walczyć o tytuł mistrzowski w tym roku: porównywarka ubezpieczeń Mubi, Akademia Motorsportu ORLEN, Polski Związek Motorowy, deweloper i inwestor nieruchomościowy Grenova Capital i firma technologiczna iteo. Jedno jest pewne, przed nami emocjonująca końcówka sezonu!” – dodaje Polak.

Podczas rundy w Portland Kucharczyk kontynuował projekt „Wielcy Polacy”. Tym razem na jego samochodzie uhonorowany został Ignacy Jan Paderewski – światowej sławy pianista, kompozytor i mąż stanu, który wykorzystał swoją popularność w USA do walki o niepodległość Polski. Jego działalność pomogła przekonać prezydenta Woodrowa Wilsona do wpisania utworzenia niepodległego państwa polskiego jako 13. punktu programu pokojowego przedstawionego w 1918 roku.

Solidny wynik pozwolił Polakowi odrobić straty do najważniejszych rywali w walce o mistrzostwo: osiem punktów do Nikity Johnsona i sześć do Enzo Fittipaldiego. Obaj kierowcy musieli przebijać się z dalszych pozycji po słabszych kwalifikacjach w ich wykonaniu. Na trzy wyścigi przed końcem sezonu kierowca z Łodygowic pozostaje trzeci z dorobkiem 458 punktów, tracąc 18 punktów do prowadzącego Fittipaldiego i 17 do Johnsona.

Na podstawie informacji prasowej



Idź do oryginalnego materiału