Piotr Kuberski z dużą niecierpliwością wyczekuje konfrontacji z Pawłem Pawlakiem. „Qbear” nie ukrywa, iż perspektywa walki unifikującej pasy wagi średniej mocno na niego działa, a samo starcie zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń końcówki roku w KSW.
Do długo wyczekiwanej walki o niekwestionowany tytuł kategorii średniej dojdzie jeszcze w tym roku. Po wielu miesiącach dyskusji i oczekiwania wreszcie poznamy odpowiedź na pytanie, kto naprawdę rządzi dywizją. Z jednej strony stanie walczący niezwykle dojrzale Paweł Pawlak, który ma na koncie zwycięstwa nad takimi legendami jak Mamed Khalidov i Michał Materla. Z drugiej – rozpędzony Piotr Kuberski, który kolejnych rywali regularnie kończy przed czasem.
To zestawienie od dawna rozpala kibiców także ze względu na różnicę stylów. Pawlak potrafi świetnie kontrolować przebieg pojedynku i ma ogromne doświadczenie na mistrzowskim dystansie. „Qbear” słynie natomiast z potężnej siły uderzenia i nie potrzebuje wielu okazji, aby zakończyć walkę.
Kuberski nie może doczekać się Pawlaka. „Ta walka siedzi mi bardzo”
Dzierżący tymczasowy pas kategorii średniej Kuberski pojawił się w programie Oktagon Live, gdzie szerzej opowiedział o emocjach towarzyszących mu przed konfrontacją z „Plastinho”.
– Nie mogę się doczekać. Jak o tym mówię, to ręce mi się całe pocą i drżą. Cieszę się bardzo, iż jest tak ogromne zainteresowanie – mówił na łamach Kanału Sportowego Kuberski.
Zainteresowanie pojedynkiem nie dziwi samego zawodnika. Kuberski spodziewa się pełnej hali i jest przekonany, iż obaj mistrzowie dostarczą kibicom dokładnie takich emocji, jakich oczekuje się od walki tej rangi.
– Na pewno będzie pełna hala i damy z siebie to, co najlepsze w MMA, czyli tę elektrykę. Ja śmiało mogę powiedzieć, iż ją będę zapewniał, bo siedzi mi ta walka bardzo.
Choć „Qbear” w ostatnich pojedynkach przyzwyczaił fanów do efektownych skończeń, przed Pawlakiem nie nastawia się wyłącznie na szybkie rozstrzygnięcie. Wie, iż naprzeciw niego stanie zawodnik doskonale znający realia pięciorundowych batalii.
– W tej walce może stać się wszystko. Możemy się bić przez 25 minut, ale może też się to skończyć przed czasem. Zawsze do każdej walki podchodzę tak, iż chcę się bić 25 minut. Na chwilę obecną kończę walki przed czasem, ale z Pawłem na pewno nie będę się nastawiał na kończenie przed czasem, bo ten człowiek zjadł zęby na mistrzowskich rundach.
Kuberski spodziewa się wręcz, iż jednym z celów Pawlaka będzie przeciągnięcie pojedynku do jego późniejszych fragmentów i sprawdzenie, jak „Qbear” poradzi sobie w czwartej oraz piątej odsłonie.
– Na pewno będzie więc starał się wyciągnąć mnie na te głębsze wody, czyli czwartą i piątą rundę – dodał „Qbear”.
Wszystko wskazuje więc na to, iż kibice dostaną starcie nie tylko dwóch mistrzów, ale również dwóch zupełnie różnych filozofii walki. Kuberski będzie chciał wykorzystać swoją siłę i ofensywny styl, Pawlak spróbuje natomiast narzucić doświadczenie oraz tempo mistrzowskich rund. Na końcu zostanie już tylko jeden czempion wagi średniej.















