Pół Polski śledzi z zapartym tchem walkę o utrzymanie. Czy spadnie Legia? Czy Widzew skompromituje się grą w 1. Lidze po takim oknie transferowym? Niestety ostatnie wyniki coraz mniej sprzyjają spektakularnemu zakończeniu sezonu, ale wciąż musimy poznać odpowiedzi na najważniejsze pytania. Czy decydować będą mecze bezpośrednie? Kto ma korzystny bilans meczów bezpośrednich (nikt!)? Komu sprzyja bardzo korzystna różnica bramek (nikomu!)? Kto ma najtrudniejszy terminarz, a kto jest już blisko utrzymania?
Analiza szans na utrzymanie w Ekstraklasie 2025/26
W poniedziałek rozłożyliśmy na czynniki pierwsze sytuację na szczycie tabeli. Dziś sedno Ekstraklasy: wieloosobowy bój o utrzymanie. Tu nie będzie sentymentów. Każdy może spuścić każdego. Realnie w grze wciąż jest dziesięć drużyn, bo ostatnią Niecieczę adekwatnie już skreślamy, ale pytań wciąż pozostaje wiele, a szczęśliwców będzie zaledwie ośmiu. Dziś udzielamy odpowiedzi na większość z tych najtrudniejszych:
- Czy będą decydować mecze bezpośrednie między zainteresowanymi drużynami?
- Kto ma korzystny bilans z wieloma rywalami? (uprzedzając, odpowiedź brzmi: nikt)
- Jakie są najczęstsze pary, w których o spadku zdecydują wyniki meczów bezpośrednich?
- Kto zdecydowanie odstaje pod względem różnicy bramek?
- Jeśli o spadku decydować będą kartki – kto gra najbrutalniej?
- Kto ma najłatwiejszy terminarz?
- A kto ma tak trudne ostatnie mecze, iż raczej zdobędzie w nich mniej punktów od Niecieczy?
- Ile punktów wystarczy do utrzymania? Czy można spaść z 41 oczkami, albo utrzymać się z 39?
Prognozuję dziś końcówkę sezonu na podstawie terminarzy każdego z zespołów oraz oceny siły drużyn na podstawie oceniającego ją rankingu Elo, bo to najbardziej sprawdzony sposób na wróżenie z fusów obarczone najmniejszym błędem.
Czy zdecydują wyniki meczów między zainteresowanymi?
O ile o mistrzostwie raczej nie będzie decydował bilans meczów bezpośrednich, to na dole tabeli jest już zupełnie inaczej. Aż w prawie jednej trzeciej scenariuszy sezon kończy się sytuacją, iż spadkowicz i co najmniej jedna z bezpiecznych drużyn mają tyle samo punktów.
W aż 7% przypadków trzeba będzie rozsądzić między trzema ekipami z takim samym dorobkiem, a w 2% – czterema. W dwudziestu z dziesięciu tysięcy symulacji końcówki sezonu identyczną liczbą punktów na miejscach od dwunastego do szesnastego znalazło się aż pięć drużyn, a w jednej – sześć.
Warto zatem przypomnieć, co decyduje w takiej sytuacji. Przy równej liczbie punktów brane są pod uwagę kolejno:
- bilans meczów bezpośrednich (liczba punktów oraz różnica bramek)
- różnica bramek we wszystkich rozegranych meczach
- większa liczba bramek zdobytych we wszystkich rozegranych meczach
- liczba zwycięstw we wszystkich rozegranych meczach
- liczba zwycięstw na wyjeździe
- mniejsza liczba kartek
- wyższe miejsce w klasyfikacji Fair Play
- losowanie.
Kto wygrał mecze z bezpośrednim rywalem?
Arka ma dodatni bilans tylko z Cracovią.
Widzew z Arką, Motorem i być może z Piastem, jeżeli nie przegra z nim dwoma bramkami.
Legia z Pogonią, Koroną i Radomiakiem.
Pogoń z Widzewem, Cracovią, Piastem i Motorem.
Cracovia tylko z Widzewem!
Korona z Arką, Lechią, Motorem i Radomiakiem.
Lechia z Arką, Pogonią i Motorem.
Piast z Arką i Radomiakiem.
Motor z Widzewem i Piastem.
Radomiak z Arką, Pogonią i Piastem.

Cracovia ma korzystny bilans tylko z Widzewem
W pozostałych parach albo padł remis w dwumeczu, albo jeszcze się nie odbyły. Zatem na dziesięć drużyn poważnie pozostających w grze o utrzymanie żadna nie ma pewności korzystnego bilansu bezpośredniego z choćby połową z dziewięciu rywali! W stosunkowo dobrej sytuacji jest Pogoń, tyle iż wynika to z tego, iż nie został jej do rozegrania już żaden mecz z nisko notowanym przeciwnikiem.
Warto spojrzeć, jak dziś wygląda tabela meczów bezpośrednich między wymienionymi dziesięcioma najbardziej zainteresowanymi drużynami (bez Niecieczy, która raczej nie zrówna się już punktami z piętnastym klubem w tabeli):
| Miejsce | Klub | Rozegrane mecze | Punkty |
| 1 | Lechia Gdańsk | 15 | 27 |
| 2 | Korona Kielce | 15 | 26 |
| 3 | Pogoń Szczecin | 18 | 26 |
| 4 | Radomiak | 16 | 23 |
| 5 | Motor Lublin | 16 | 23 |
| 6 | Legia Warszawa | 15 | 21 |
| 7 | Piast Gliwice | 16 | 19 |
| 8 | Arka Gdynia | 18 | 19 |
| 9 | Widzew Łódź | 14 | 15 |
| 10 | Cracovia | 15 | 15 |
Świetna Lechia, Cracovia punktuje tylko z mocnymi
Najkorzystniejszą sytuację pod względem meczów bezpośrednich mają Lechia i Korona. Obu klubom pozostały do rozegrania aż trzy mecze z ekipami walczącymi o utrzymanie. Może to być zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Najciekawiej ma Widzew, który wszystkie cztery mecze gra z zespołami ze swojego sąsiedztwa w tabeli.
Katastrofalny bilans meczów z dołem tabeli ma Cracovia, która jak dotąd lepiej punktowała z Lechem, Górnikiem, Jagiellonią czy Rakowem, niż z rywalami w walce o utrzymanie. Bardzo źle wygląda też sytuacja Arki, która nie rozegra już żadnego meczu z bezpośrednim przeciwnikiem. Czeka ją wyjazd do Poznania i Częstochowy i mecz z Górnikiem. Prawdziwym wytchnieniem musi w tej sytuacji być spotkanie z Bruk-Betem Termaliką.
Radomiak spokojny, Nieciecza już spadła?
W 72% scenariuszy piętnasta drużyna w tabeli ma więcej punktów od szesnastej. Bilans meczów bezpośrednich nie ma wówczas znaczenia. W każdej symulacji utrzymał się Lech, Raków, Jagiellonia, Górnik, GKS, Zagłębie i Wisła.
W zaledwie siedmiu Nieciecza zdobyła więcej punktów od szesnastej drużyny, a w kolejnych trzynastu – miała tyle samo oczek, co ostatnia bezpieczna ekipa. Oznacza to, iż Słoniki mają mniej niż 0,2% szans na utrzymanie. choćby wygranie wszystkich meczów może im do tego nie wystarczyć.
W ponad 95% przypadków Radomiak zdobywa więcej punktów niż najlepszy spadkowicz. Radom może już powoli zaczynać świętowanie. Reszta jest w znacznie gorszej sytuacji. W około 90% symulacji samodzielne utrzymanie ma na koncie Pogoń, Motor, Legia, Piast i Cracovia. W około 80% – Lechia i Korona.
Widzew zdobywa więcej punktów od szesnastej drużyny w około połowie przypadków, a Arka w zaledwie 8%.
Można podzielić szanse każdej z jedenastu zainteresowanych drużyn na trzy kategorie:
- Samodzielne utrzymanie dzięki zdobyciu większej liczby punktów od szesnastej drużyny w tabeli
- Bezdyskusyjny spadek po zdobyciu mniejszej liczby punktów od piętnastej drużyny
- Sytuacja, w której o tym, kto spadnie zdecyduje bilans meczów bezpośrednich

Przed Widzewem cztery finały
Pozostałe sytuacje oznaczają konieczność analizy meczów bezpośrednich. Jest na to około 30% szans. Najczęściej spotykane pary, które zdecydują o utrzymaniu przy równej liczbie punktów to (pogrubiono nazwę klubu, który ma lepszy bilans meczów bezpośrednich):
- Widzew z Motorem
- Lechia z Widzewem (2:1, mecz w Łodzi 9 maja)
- Korona z Widzewem (3:1, mecz w Kielcach 15 maja)
- Widzew z Cracovią
- Korona z Lechią
- Legia z Widzewem (1:1, mecz w Łodzi w piątek)
- Widzew z Pogonią
- Widzew z Arką
- Piast z Widzewem (0:2, mecz w Łodzi w ostatniej kolejce)
Arka – katastrofalna różnica bramek, a Korona – najmniej kartek
W wielu parach (Arka z Legią, Pogonią i Motorem, Widzew z Radomiakiem, Legia z Cracovią, Pogoń z Koroną, Cracovia z Lechią, Motor z Radomiakiem i Koroną) bilans meczów bezpośrednich jest remisowy. Wówczas zdecyduje różnica bramek, jaką dane drużyny osiągnęły w całych rozgrywkach.
Pod tym względem w koszmarnej sytuacji jest Arka (minus dwadzieścia trzy gole), która ma bilans aż o siedemnaście bramek gorszy od najgorszego pod tym względem spośród rywali – Motoru (minus sześć).
Kolejnym ewenementem tego sezonu Ekstraklasy jest fakt, iż zaledwie cztery z osiemnastu drużyn mają różnicę bramek gorszą od minus trzech, a tylko dwie – od minus sześciu:
- Arka: minus 23
- Nieciecza: minus 19
- Motor: minus 6
- Pogoń: minus 5
Cała pozostała siódemka walcząca o utrzymanie mieści się w granicach sześciu bramek: od plus trzech (Radomiak, Lechia) do minus trzech (Cracovia). Oznacza to, iż dosłownie każdy gol w końcówce sezonu może być na wagę złota.
Jeżeli choćby bilans bramek będzie równy, zdecydują kartki. Tych najwięcej mają Cracovia, Piast, Radomiak i Widzew, ale po piętach depczą im Arka, Motor i Pogoń. Zdecydowanie najbardziej fair na dole tabeli gra Korona, z także Legia i Lechia.

Takie wyniki jak 1:5 w Zabrzu mogą Arkę słono kosztować
Ile jeszcze punktów zdobędą?
Prognozowana tabela końcowa wynika w znacznej mierze z trudności terminarza. Tu niestety mam złe wieści dla całej tej części kibicowskiej Polski, której marzy się spadek Legii. Otóż ma ona najłatwiejszy terminarz. Więcej prognozowanych punktów do zdobycia od drużyny Marka Papszuna (6,6 punktu do końca sezonu) mają tylko zespoły z czołówki tabeli: Raków, Lech i Górnik.
Prognozowany wynik Legii w ostatnich czterech kolejkach jest aż o punkt wyższy niż drugiej w kolejce Pogoni (5,6 punktu). CWKS zagra z Motorem, Widzewem oraz pojedzie do Gdańska i Niecieczy.
Kto jedzie na stadion Słoników, ten jest w uprzywilejowanej sytuacji. Dotyczy to także Lechii (5,1 punktu). Jedyne, co trzyma Arkę (3,7 punktu) przy życiu to fakt, iż zagra z Bruk-Betem i to u siebie. Poza tym Gdynianie mają dramatycznie trudne mecze: z walczącym o eliminacje Ligi Mistrzów Górnikiem, a ponadto czeka ich wyjazd do Poznania i Częstochowy. Żółto-Niebieskich raczej czekają po przerwie letniej mecze w Skierniewicach w 1. Lidze.
Całkiem niezły terminarz ma Cracovia (5,4 punktu). Zagra z Koroną i Radomiakiem (jedyną drużyną w lidze, która gra już prawie o nic) oraz pojedzie do Lubina i Lublina.
Poza Arką i Niecieczą problem z osiągnięciem choćby pięciu punktów może mieć Motor. Gra bowiem z Lechem i Cracovią oraz jedzie do Płocka i Warszawy.
Przy tak wyrównanej stawce niezwykle istotny może być fakt, iż tylko Lechii zostały trzy mecze wyjazdowe. Reszta gra dwukrotnie u siebie i na wyjeździe.
Średnia liczba punktów w symulowanej tabeli końcowej:
- Lech Poznań 59,8
- Górnik Zabrze 55,8
- Raków Częstochowa 53,8
- Jagiellonia Białystok 51,8
- GKS Katowice 49,8
- Wisła Płock 49,3
- Zagłębie Lubin 48,8
- Radomiak Radom 44,8
- Piast Gliwice 44,2
- Pogoń Szczecin 43,6
- Legia Warszawa 43,6
- Motor Lublin 43,6
- Cracovia 43,4
- Lechia Gdańsk 43,1
- Korona Kielce 43,0
- Widzew Łódź 41,0
- Arka Gdynia 37,7
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza 32,0
Warto dodać, iż jeszcze wczoraj, przed wygraną z Arką, Piast z niecałymi 43 punktami był w tym zestawieniu na piętnastym miejscu. Dziś jest dziewiąty.
Czy 39 punktów wystarczy do utrzymania?
Najważniejsze pytanie brzmi jednak: ile punktów wystarczy mojemu klubowi do utrzymania?
W jednym na czterysta przypadków spadł zespół z dorobkiem 43 punktów. Jednak choćby 42 oczka zdecydowanie pozwalają planować dalszą grę w Ekstraklasie, bo dają 97% szans na utrzymanie.
Przy 41 punktach można być poważnie zagrożonym. W 81% symulacji zespół z takim wynikiem się utrzymał. Najbardziej prawdopodobna granica to 40 oczek. jeżeli Twój zespół doczłapie do tego poziomu, wówczas można powiedzieć: na dwoje babka wróżyła: spadnie albo nie spadnie.
39 oczek to już zaledwie 16% szans na utrzymanie, ale marzyć można. Z 38 punktami tylko w sporadycznych przypadkach udało się pozostać w lidze.
Zatem w przypadku Radomiaka, Motoru i Piasta adekwatnie jedna wygrana z pozostałych czterech meczach oznacza utrzymanie. Lechii, Cracovii, Koronie i Pogoni wystarczy zwycięstwo i remis.
Legia ma już nieco trudniej, bo musi albo wygrać dwa spotkania, albo wszystkie zremisować. Widzew niby jest w fatalnej sytuacji, ale dwie wygrane także dają mu praktycznie bezpieczny byt.
Arka, jeżeli wygra trzy razy – utrzyma się. Bez przynajmniej dwóch zwycięstw adekwatnie nie ma na to szans.
Można zatem stwierdzić, iż zdecydowanie najbezpieczniejszy jest Radomiak. Ryzyko spadku wynosi mniej więcej jeden do piętnastu w przypadku Piasta, Pogoni i Motoru. Dziesięć procent wynoszą szanse, iż w 1. Lidze zagra Cracovia albo Legia.
Ryzyko w przypadku Lechii i Korony to mniej więcej jedna siódma, a Widzewa – mniej niż 50%. Szanse Arki na utrzymanie wynoszą zaledwie jeden do dwunastu, a Nieciecza praktycznie spadła.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Będzie sensacyjny powrót? Bukariego chce jego były klub!
- Wisła Płock osłabiona. Koniec sezonu dla pomocnika
- Dziekanowski jak Mioduski. Nie rozumie, iż mocnej Legii już nie ma
- Górnik u progu biznesowego imperium Lukasa Podolskiego [KULISY]
- Lepiej nosić nisko getry niż dostać wyrok za sprzedany mecz
- Arka tonie, ale Banasik wierzy w cud: „To jeszcze nie był pogrzeb”
Fot. Newspix.pl

3 godzin temu













