Z obozu duńskiego Slangerup Speedway napłynęły niezwykle zaskakujące wieści, które zelektryzowały tamtejsze środowisko żużlowe. W oficjalnym komunikacie klubowym poinformowano o natychmiastowym zakończeniu współpracy z dotychczasowym duetem menedżerskim. Z piastowanych stanowisk ze skutkiem natychmiastowym odwołani zostali Jesper B. Monberg oraz Jesper Søgaard. Oficjalna informacja prasowa rzuca światło na motywy, jakimi kierował się zarząd duńskiego klubu przy podejmowaniu tak drastycznych kroków w trakcie trwających rozgrywek.
– Slangerup Speedway informuje niniejszym, iż kooperacja z zespołem menedżerów w osobach Jespera B. Monberga i Jespera Søgaarda dobiega końca. Klub wyraził chęć pójścia w zupełnie innym kierunku, w związku z czym podjęto decyzję o zakończeniu dotychczasowej współpracy. Dziękujemy Jesperowi oraz Jesperowi za ich wkład w minionym okresie i życzymy im powodzenia w przyszłości – czytamy w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez zarząd klubu.
Władze Slangerup Speedway nie przedstawiły na razie konkretnych nazwisk osób, które przejmą stery w zespole. Poinformowano jedynie, iż nowy sztab menedżerski zostanie ogłoszony w osobnym komunikacie, gdy tylko wszystkie formalności i warunki umowy zostaną ostatecznie dopięte.
Ruch ten, choć gwałtowny, wydaje się być efektem głębokiego kryzysu sportowego. W ostatnich dwóch latach zespół ze Slangerup na koniec zmagań seryjnie cieszył się ze złotych medali i mistrzowskich tytułów. W obecnym sezonie idzie im jednak zdecydowanie gorzej, ponieważ po sześciu rozegranych spotkaniach mają zaledwie trzy punkty na swoim koncie i okupują odległe, przedostatnie miejsce w tabeli SpeedwayLigaen.
Tyle samo dużych punktów, choć o jeden mecz mniej, ma na swoim koncie ekipa Nordjysk Elite Speedway, która w tym roku wróciła do ligowej rywalizacji i mocno naciska utytułowanych rywali.













