Ta historia miała się zakończyć inaczej. Marzenia runęły gwałtownie - zaledwie w 13 sekund. Zjawiskowa, przebogata w sukcesy kariera była przerywana wypadkami i kontuzjami. Groźnymi i bardzo groźnymi złamaniami kończyn, zrywaniem mięśni i więzadeł. Ostatni rozdział nie przyniósł dobrych wieści. - Niczego nie żałuję - zapewnia Lindsey Vonn, która z trasy alpejskiego zjazdu igrzysk Mediolan/Cortina 2026 do szpitala przetransportowana została śmigłowcem.