Cytując klasyka – „już było dobrze”. Tak można podsumować obecną sytuację wychowanka Fogo Unii Leszno. Po słabym okresie w PGE Ekstralidze, gdzie najpierw bronił kolorów Bayersystem GKM a później Innpro ROW Rybnik 24 latek zdecydował się na zejście ligę niżej i odbudowę. Trafił tym samym do mającego ambitne plany Hunters PSŻ Poznań. Miał być podstawowym zawodnikiem formacji U-24 i dostał tak bardzo potrzebne mu zaufanie. Po nienajlepszym początku zdawał się łapać wiatr w żagle.
Prawdziwe przebudzenie miało miejsce w spotkaniu z H.Skrzydlewską Orłem Łódź. Zdobył wtedy 11+3 w sześciu startach co ewidentnie pozwoliło mu uwierzyć w swoje umiejętności. Od tamtego momentu prezentował się bardzo solidnie będąc ważnym elementem zespołu. Nie inaczej miało być w starciu z Moonfin Magnus Ostrovią. Tam niestety już w pierwszej serii upadł na tor i więcej się na nim nie pojawił.
Wyglądało to niewinnie, a takie są najgorsze
Po raz kolejny potwierdziło się, iż te najmniej wizualnie niebezpieczne wypadki często są najgroźniejsze. Niestety i tym razem ta teoria się sprawdziła. Kacper upadł bowiem bez kontaktu z rywalem notując tzw. „uślizg”. Bieg został przerwany a wokół zawodnika stłoczyły się służby. Zawodnik już nie pojawił się na torze i pojechał na dalsze badania do miejscowego szpitala. Na szczęście dla Hunters PSŻ jego nieobecność nie wpłynęła na wynik spotkania. Poznaniacy wygrali 46:44 notując kolejne ważne zwycięstwo.
Od tamtego momentu priorytetem było zdrowie Kacpra. Kibice czekali na jakiekolwiek informacje licząc na to, iż będą pozytywne. Niestety stało się najgorsze o czym klub poinformował w oficjalnym komunikacie. „Po upadku w niedzielnym meczu Kacper Pludra przeszedł dodatkowe badania, które wykazały złamanie kości skokowej prawej nogi. W najbliższych dniach nasz zawodnik przejdzie operację. Dopiero po zabiegu i dalszej ocenie lekarzy będzie można ocenić termin jego powrotu”.
To ogromna strata dla poznaniaków, którzy wciąż ciężko walczą o udział w fazie play-off. Bez ich podstawowego zawodnika do lat 24 mogą pojawić się nieplanowane problemy. Szczególnie, iż przed nimi ważne mecze. W najbliższych dwóch kolejkach zmierzą się najpierw z ŻKS Stalą Rzeszów a później z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Można więc powiedzieć, iż ten uraz przytrafił się im w najgorszym możliwym momencie.
















