Koszmar Polaka na Roland Garros. Teraz ujawnia kulisy

1 godzina temu
Zdjęcie: Filip Pieczonka


To miał być wymarzony, wielkoszlemowy debiut, a zakończył się gigantyczną kontrowersją. Filip Pieczonka po bolesnej porażce w deblu nie gryzie się w język, nazywając pracę sędziego "koszmarną". — Nie będę rzucał nazwiskami, ale po prostu była to osoba, która siedziała obok mojego taty — ujawnił, kto krzyknął w feralnym momencie, który odmienił losy tego meczu.
Idź do oryginalnego materiału