Koszmar piłkarza Liverpoolu. Wiadomo, co się stało

1 godzina temu
Liverpool pod koniec sezonu ma nie lada problem. Chodzi o obsadę bramki. Od połowy marca z powodu kontuzji uda pauzuje Alisson. Jakby tego było mało, w niedzielnym meczu z Evertonem urazu nabawił się jego zmiennik Giorgi Mamardaszwili i musiał opuścić murawę. Kibice mogą mieć więc sporo obaw. Po spotkaniu głos zabrał jednak trener Liverpoolu Arne Slot i przekazał, co ze zdrowiem golkipera.
Liverpool może mówić o niebywałym wręcz pechu. Od sześciu spotkań jego trener Arne Slot nie może korzystać z podstawowego bramkarza - Brazylijczyka Alissona Beckera. W tej sytuacji do podstawowego składu wskoczył Giorgi Mamardaszwili. Tymczasem 25-leci Gruzin nie dokończył niedzielnego meczu z Evertonem.

REKLAMA







Zobacz wideo Mamed Khalidov chciał zakończyć karierę! "Powstrzymali mnie kibice"



Trener Liverpoolu przekazał, co z bramkarzem. "Ma otwartą ranę"
Dramat wydarzył się w 54. minucie. Nie dość, iż Mamardaszwili wpuścił gola po strzale Beto, to jeszcze napastnik Evertonu tuż po strzale niebezpiecznie wjechał wślizgiem w jego nogi. Starcie nie pozostało bez konsekwencji. Golkiper długo zwijał się po nim z bólu. - Po kilku minutach opatrywania Mamardaszwilego przez medyków podjęto decyzję o zmianie. Gruzin opuścił murawę na noszach, a jego miejsce zajął Freddie Woodman - relacjonował na Sport.pl Dominik Stachowiak.


Zejście Gruzina oczywiście wzbudziło spory niepokój wśród fanów Liverpoolu. Dłuższa pauza oznaczałaby, iż ich klub musiałby radzić sobie, stawiając na dopiero trzeciego bramkarza. W końcu jednak nieco uspokoił ich trener Arne Slot. Tuż po spotkaniu w rozmowie dla Sky Sports, wyjawił, co adekwatnie stało się z Mamardaszwilim. - Trafił do szpitala. Wydawało mi się, i to samo mi powiedziano, iż ma poważną, otwartą ranę. To oczywiście nie będzie kontuzja długotrwała. Zobaczymy, czy będzie dostępny w przyszłym tygodniu - mówił.
Zobacz też: Bayern Monachium znów mistrzem Niemiec! Zabójcze sześć minut
Polak dostanie szansę w Liverpoolu? Slot nie zostawił złudzeń
Wydaje się więc, iż golkiper niedługo powinien wrócić do gry. jeżeli nie będzie mógł, Liverpool będzie dalej korzystał z Woodmana. W odwodzie są także Węgier Armin Pecsi oraz 18-latek z Polski - Kornel Miściur. Wydaje się jednak, iż ma on szansę być tylko rezerwowym. Slot dał bowiem jasno do zrozumienia, iż następny w hierarchii jest Woodman. Anglik spisał się zresztą poprawnie, a Liverpool wygrał cały mecz 2:1. - Dobrze, iż mamy trzech bramkarzy, bo zwykle nie mamy trzech bocznych obrońców, trzech "dziewiątek" czy trzech lewoskrzydłowych, a teraz coś takiego zdarza się na pozycji, na której mamy trzech zawodników - przyznał trener.



W następnej kolejce Premier League Liverpool zmierzy się u siebie z Crystal Palace. Spotkanie odbędzie się w sobotę 25 kwietnia o godz. 16:00.
Idź do oryginalnego materiału