Oskar Fajfer 31 maja wziął udział w bardzo groźnie wyglądającym wypadku na torze w Rzeszowie. 32-latek i jego ZKS Stal Rzeszów podejmowała wówczas Abramczyk Polonię Bydgoszcz w ramach 7. kolejki rozgrywek Metalkas 2. Ekstraligi. Fajfer w trzecim biegu tego starcia lekko zakantował na wyjściu z pierwszego wirażu, co spowodowało wypadek jego oraz Krzysztofa Buczkowskiego. Choć początkowo wydawało się, iż Fajfer wyjdzie ze zdarzenia bez szwanku, to już do końca zawodów nie pojawił na torze, a na kamerach stacji Canal + Sport widać było, iż trzyma rękę w lodzie. Po meczu okazało się, iż wychowanek Startu Gniezno doznał złamania kości łódeczkowatej prawej ręki.
Niedyspozycja Fajfera jest problemem nie tylko dla „Żurawi”, ale również dla jego szwedzkiego klubu, Piraterny Motala. Fajfer w czterech dotychczas rozegranych spotkaniach zdobywał średnio 1,421 punktu na bieg, co było najlepszym wynikiem w jego zespole. O ile jego polski klub najprawdopodobniej skorzysta z przepisu o zastępstwie zawodnika, tak Piraterna postanowiła poszukać zastępstwa na rynku transferowym i w poniedziałkowe popołudnie ogłosiła podpisanie umowy z Jonasem Seifert-Salkiem. Dla 26-latka będzie to powrót do Motali po trzech latach przerwy – wcześniej reprezentował on ich barwy w latach 2020-2023.
Wiele wskazuje na to, iż Seifert-Salk szansę na debiut otrzyma już we wtorek. Tego dnia Piraterna jedzie na wyjazd do innego zespołu zmagającymi się z licznymi kontuzjami, a więc Dackarny Malila. Można powiedzieć, iż dla Duńczyka pełnienie roli strażaka to żadna nowość. W trakcie tego sezonu bowiem wskoczył również do składu Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski, gdzie po czterech spotkaniach legitymuje się bardzo dobrą średnią, 2,000 punktu na bieg.
Oskar Fajfer















