Udany start w eliminacjach na 500 metrów w short tracku zanotowała Natalia Maliszewska, która z drugim czasem w swoim biegu wywalczyła awans do ćwierćfinału. Ta sztuka powiodła się również Michałowi Niewińskiemu, z tym iż na dwa razy dłuższym dystansie. Polak w fenomenalny sposób zwyciężył w swojej grupie, choć wystartował jako ostatni!
REKLAMA
Zobacz wideo Skoki narciarskie na igrzyskach za darmo? Tak to się robi
Holendrzy i Włosi odjechali. Trzeba było liczyć na rywali...
Kilka chwil później przyszedł czas na występ Biało-Czerwonych w ćwierćfinałach sztafety mieszanej. Oprócz Maliszewskiej i Niewińskiego na torze pojawili się Kamila Sellier oraz Felix Pigeon, którzy rywalizowali o awans już w pierwszym biegu przeciwko Holandii, Włochom i Węgrom.
Polacy od samego początku znajdowali się w pozycji goniącej za gospodarzami i Holendrami. Straty nie nadrobili także Pigeon, Sellier i Niewiński. Z czasem 2:40.955 nasi reprezentanci zajęli trzecią lokatę i musieli liczyć na to, iż będą jedną z dwóch ekip z trzecich miejsc z najlepszymi czasami.
Kontrowersyjna decyzja wyrzuciła Polaków z igrzysk
W drugim ćwierćfinale najszybsza okazała się sztafeta koreańska, która wykorzystała fatalną zmianę przeprowadzoną przez prowadzące Amerykanki. Wydawało się, iż USA pożegna się z awansem, a promocję do półfinału uzyska reprezentacja Polski. I wtedy do gry wkroczyli sędziowie.
Okazało się, iż jedna z Japonek wpadła w Corinne Stoddard i ostatecznie podjęto decyzję o ukaraniu Japonii. Awans zanotowały sztafety amerykańska i koreańska, a z kolei awans sędziowski przyznano Francji. Był to werdykt, który mógł zaważyć na występie Biało-Czerwonych w półfinale.
Ostatni bieg toczył się między Kanadą, Chinami, Belgią i Kazachstanem. Dla nas najważniejszy był trzeci czas, który osiągnęła ekipa belgijska - dokładniej rzecz ujmując 2:39.932. Niestety, nasz mikst zakończył swój udział w zawodach, będąc sklasyfikowanym na dziewiątej pozycji. W półfinale zameldowali się Kanadyjczycy, Chińczycy i Belgowie.
Pełny terminarz startów Biało-Czerwonych we wtorek 10 lutego na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 można sprawdzić na Sport.pl.
Zobacz też: Tomasiak zdobył medal, ale kibice i tak uderzą w Maciusiaka

3 godzin temu











