Koniec ery 90 minut? Oto, co operatorzy muszą wiedzieć o generacji Z
Tradycyjne modele transmisji sportowych przechodzą w tej chwili największą próbę generalną od dekad. Choć rynkowi pesymiści wieszczą koniec ery kibicowania wśród młodszych grup, dane pokazują jedynie radykalną ewolucję kanałów dotarcia i konsumpcji treści. Problemem branży nie jest brak zaangażowania odbiorców, ale trzymanie się formatów dystrybucji, które tracą rację bytu na rzecz natychmiastowości i personalizacji. Z tymi wyzwaniami mierzą się twórcy raportu "Gen Z isn't watching sport less" z WSC Sports.
Zetki a bukmacherka. Pułapka sentymentu i iluzja tradycyjnego kibica
Wielu właścicieli praw do transmisji sportowych wciąż buduje swoje strategie w oparciu o przyzwyczajenia, które dominowały w mediach w poprzednim stuleciu.
Jak wynika z analizy rynkowej, decydenci często popełniają fundamentalny błąd poznawczy, zakładając, iż jeżeli konsument nie ogląda pełnego, 90-minutowego meczu, to nie jest „prawdziwym fanem”. To podejście prowadzi do inwestowania zasobów w dopracowane, długie formy, które są projektowane z myślą o telewizji linearnej (broadcast-first content).
Tymczasem raport WSC Sports stawia sprawę jasno: „Generacja Z nie ogląda sportu rzadziej, ona po prostu śledzi go w zupełnie inny sposób”. Strategia kontentowa, która zakłada, iż fan spędzi półtorej godziny przed ekranem w jednym ciągu, jest w istocie projektowaniem rozwiązań dla przeszłości, a nie pod aktualne wymogi rynku.
Młodzi odbiorcy szukają interakcji poprzez konkretne momenty, osobowości i natychmiastowy dostęp do kluczowych akcji, a nie poprzez bierną konsumpcję całego widowiska. Izolowane publikowanie skrótów (highlights) jako dodatku do głównej transmisji to w obecnych realiach rynkowych zdecydowanie za mało, by utrzymać lojalność nowej grupy demograficznej.
Zoomersi. Wertykalna dominacja i twarde dane z NBA
Zmiana paradygmatu nie jest jedynie teoretycznym rozważaniem futurologów, ale zjawiskiem, które już teraz przebudowuje największe ligi świata. Liczby nie pozostawiają złudzeń co do kierunku, w którym podąża uwaga konsumentów.
Już w 2022 roku aż 80 proc. wyświetleń wideo stanowiły materiały w formacie wertykalnym (pionowym). To wymusza na operatorach i nadawcach całkowitą redefinicję architektury swoich produktów cyfrowych.
Doskonałym przykładem adaptacji do tych warunków jest strategia wdrożona przez NBA. Jak wskazuje Bob Carney, Senior Vice President ds. treści cyfrowych i społecznościowych w lidze, organizacja musiała przebudować swoją aplikację w taki sposób, aby funkcjonowała ona obok feedów z mediów społecznościowych, a nie próbowała je nieudolnie zastępować.
Zrozumienie, iż aplikacja ligowa jest elementem szerszego ekosystemu, a nie jego jedynym centrum, jest najważniejsze dla utrzymania relewancji. Ignorowanie tych trendów nie jest metodą na ochronę przychodów z tradycyjnych źródeł, ale prowadzi do ich cichej, ale systematycznej erozji.
Gen Z. Moment jako nowa waluta w portfelu wydawcy
Kluczem do sukcesu biznesowego w nowym otoczeniu rynkowym nie jest desperacka walka o uwagę, ale zaprojektowanie modelu monetyzacji, który odpowiada rzeczywistym zachowaniom fanów. Kiedy „śledzenie” (following) staje się domyślnym sposobem konsumpcji sportu, zmienia się definicja wartościowego zasobu reklamowego.
W nowoczesnym modelu inwentarz reklamowy przesuwa się z całych wydarzeń (events) na poszczególne momenty. Wartość mediowa migruje z prostego zasięgu w stronę relewancji i częstotliwości kontaktu. Organizacje, które wygrywają walkę o Generację Z, nie walczą z tymi zachowaniami, ale budują wokół nich swoje modele biznesowe. Traktują oni krótkie momenty jako inwentarz premium, a sam fakt śledzenia rozgrywek w mediach społecznościowych uznają za pełnoprawną formę zaangażowania.
Ostatecznie to storytelling staje się tkanką łączną między różnymi platformami, pozwalając na skuteczną monetyzację zaangażowania, które w starych modelach analitycznych mogłoby zostać całkowicie przeoczone.
Przeczytaj też:
>>> 15 tysięcy kontraktów w zasięgu ręki. Infrastruktura za 700 milionów dolarów. Oto ICE
>>> Projekt27: Systemowa deregulacja szansą na nowe otwarcie dla sektora iGaming?
>>> Brazylia w końcu na podium! 7 mld dolarów przychodu w 1. roku pełnej regulacji

10 godzin temu







