Koniec Eldorado w Brazylii? Państwo chce większego udziału w boomie
Jeszcze całkiem niedawno Brazylia była stawiana za wzór dynamicznie rosnącego rynku gier na pieniądze. Legalizacja zakładów sportowych i rozgrywek online przyciągnęła globalnych operatorów, a branża notowała rekordowe wzrosty. Teraz jednak tamtejsi rządzący najwidoczniej zmieniają kurs.
Podatki w górę. Państwo chce większego udziału w boomie
Operatorzy będą musieli zmierzyć się ze stopniowym wzrostem podatku, który osiągnie 13 proc. w 2026 r., 14 proc. w 2027 r. i ostatecznie 15 proc. w 2028 r. A to i tak sukces operatorów, początkowe założenia zakładały bowiem wzrost aż do 18 proc. Nad brazylijskiem rynkiem wisi jednak także widmo kolejnego podatku od depozytu graczy.
Co interesujące – rządzący Brazylią (mówimy tu o szerokiej koalicji Izby Deputowanych, Senatu i prezydenta Ignacio Luli da Silvy) zdecydowali o obniżeniu podatków w kilku branżach kosztem podwyższenia podatków świetnie rozwijającego się sektora gier na pieniądze.
Władze postrzegają legalne gry na pieniądze jako stabilne i przewidywalne źródło dochodów, które może zasilić budżet bez konieczności sięgania po podwyżki podatków dla obywateli.
Sektor iGaming rozwijał się w Brazylii w bardzo szybkim tempie, generując miliardowe obroty i przyciągając największe międzynarodowe marki. Podwyżka podatków jest jednak jasnym sygnałem, iż okres preferencyjnych warunków dla nowego rynku prawdopodobnie dobiega końca. Państwo chce mocniej uczestniczyć w podziale zysków.
Koniec Eldorado, początek dojrzałego rynku czy droga na skróty?
Choć zmiany mogą ograniczyć rentowność części operatorów i wymusić korekty strategii – zwłaszcza w obszarze marketingu i bonusów, to nie muszą oznaczać załamania rynku. Z jednej strony możemy powiedzieć, iż Brazylia wchodzi w kolejny etap rozwoju iGamingu, w którym najważniejsze znaczenie będą miały efektywność operacyjna, skala działania oraz zgodność z regulacjami.
Choć oczywiście medal ma drugą stronę: wyższe podatki, które mogą odczuć również gracze, paradoksalnie mogą nie przełożyć się na wprost proporcjonalny wzrost spływających do państwa podatków, a na… wzmocnienie szarej strefy (do której chcąc ograniczyć koszty migrować będą gracze).
Dla branży to wyraźny sygnał, iż czas nieskrępowanego wzrostu się kończy, bo… politycy lubią chodzić na skróty i szukać łatwych i doraźnych rozwiązań.
Na szczęście rynek pozostaje ogromny i perspektywiczny, choć coraz bardziej będzie przypominać jurysdykcje europejskie.
Przeczytaj też:
>>> Czego inwestorzy będą szukać w startupach zakładów pieniężnych w 2026 roku?
>>> Brazylijski rynek zakładów i gier online przechodzi transformację
>>> Sportmarketing.pl: Ekstraklasa jest jak świetny serial. Co sezon emocje, barwni bohaterowie i zaskakujące zwroty akcji
Krzysztof Małek
Więcej Ogolna
Gawryszczak z Totalizatora broni status quo: „Szara strefa ma się dobrze? Bzdury”
PRZEGLĄD MEDIÓW. Członek zarządu Totalizatora Sportowego, Szymon Gawryszczak, w obszernym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” odniósł się do medialnej debaty dotyczącej kształtu rynku rozrywki online w Polsce. Menedżer wskazuje na ryzyka systemowe, które jego zdaniem są związane z postulatami liberalizacji przepisów i łączy wyzwania sektora z nieuregulowanym rynkiem kryptowalut. Aleksander Szczęsny

1 dzień temu
![Sabalenka i Rybakina grają o ćwierćfinały w Brisbane [ANALIZA]](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2022/01/2017_Citi_Open_Tennis_Aryna_Sabalenka_35495626213_cropped-e1642377082539.jpg)





