Koniec czarnej serii 9-krotnych mistrzów Polski! Czekali na to cały miesiąc

2 godzin temu
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przed 18. kolejką PlusLigi jak żaden inny zespół pragnęła zwycięstwa. Wielokrotny mistrz Polski miał serię czterech porażek z rzędu i jego sytuacja w tabeli wyglądała coraz gorzej. We wtorek udało się mu jednak wrócić na zwycięską ścieżkę. I to w spotkaniu z odwiecznym rywalem.
Jeszcze parę lat temu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle była nie tylko najlepszym zespołem w Polsce, ale Europie. W latach 2021-2023 trzy razy z rzędu wygrywała siatkarską Ligę Mistrzów. O jej sile stanowili wtedy tacy siatkarze jak Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka czy Łukasz Kaczmarek. Ówczesny prezes klubu, Piotr Szpaczek, opowiadał w "Kwartalniku Sportowym", iż chciałby, aby ZAKSA była jak Chicago Bulls - wyznaczała standardy i dominowała długimi latami. w tej chwili jednak trudno nazwać ją potęgą.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie



ZAKSA wreszcie wygrała. I to w hicie
Drużyna Andrei Gianiego przegrała cztery z rzędu spotkania w PlusLidze - z Projektem Warszawa, Norwidem Częstochowa, ChKS Chełm oraz Bogdanką LUK Lublin. To sprawiło, iż w ligowej tabeli miała już 7 punktów straty do ósmego Jastrzębskiego Węgla. Tym samym - choć oczywiście do końca rundy zasadniczej zostało jeszcze trochę spotkań - jej szanse na fazę play-off były coraz mniejsze. A wtorkowy mecz z PGE Skrą Bełchatów wydawał się najważniejszy w kontekście całego sezonu.
ZOBACZ TEŻ: Leon i spółka stworzyli potwora! Historyczny wyczyn polskiego klubu
Kędzierzynianie tym razem jednak nie zawiedli. Choć pierwszy set przeciwko Skrze nie poszedł po ich myśli (19:25), to w kolejnych grali już na naprawdę wysokim poziomie. W drugiej partii zdołali wyjść zwycięsko z zaciętej gry na przewagi (31:29), a potem poszli za ciosem. Duża w tym zasługa dobrej postawy w polu serwisowym (aż osiem asów), a także świetnej formy Rafała Szymury, który wszedł w rolę lidera ZAKSY (19 punktów, najwięcej ze wszystkich zawodników).



Ostatecznie ZAKSA pokonała Skrę w czterech setach i dopisała na swoje konto cenne trzy punkty. To jednak na razie nie zmienia jej pozycji w tabeli. Kędzierzynianie będą musieli liczyć na wpadki Jastrzębskiego Węgla, który w środę zmierzy się z Projektem Warszawa.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:19)
Idź do oryginalnego materiału