Heidenheim, które kilka miesięcy zakończyło pierwszy w swojej historii pobyt w Bundeslidze, już na starcie pożegnało się z Pucharem Niemiec. Klub, który rozgrywa dwudziesty i ostatni sezon pod wodzą Franka Schmidta, został wyrzucony za burtę przez… czwartoligowca. Drużyna z ligi regionalnej zapakowała FCH aż pięć goli. Jak podaje Opta, to pierwszy taki przypadek w DFB Pokal w XXI wieku.
Nieudane wejście w sezon Heidenheim
W poprzednim sezonie Heidenheim było najgorszą defensywą Bundesligi. Piłkarze Franka Schmidta stracili 72 bramki, czyli średnio 2,1 na mecz. Po spadku defensywa FCH dalej przecieka. Na otwarcie sezonu Heidenheim strzeliło cztery bramki beniaminkowi z Osnabruck, ale też trzy razy musiało wyciągać piłkę z siatki. W pierwszej połowie pięknego gola drużynie z południa Niemiec strzelił choćby były młodzieżowy reprezentant Polski, David Kopacz. Efektowne trafienie pomocnika, który sezon 2019/20 spędził w Górniku Zabrze, możecie zobaczyć poniżej:
Tydzień później Heidenheim zebrało w Berlinie oklep 1:4. Hertha już po 35 minutach prowadziła 3:0, a czwartą bramkę zdobyła chwilę po czerwonej kartce dla jej zawodnika. Teraz dostało lanie od zespołu z… czwartej ligi. A w międzyczasie przegrało jeszcze u siebie 2:4 sparing z Bayernem. Tamtego popołudnia drugi raz na przestrzeni kilku dni na murawie zasłabł Jamal Musiala. Po meczu reprezentant Niemiec wyjawił, iż te niepokojące obrazki były wynikiem „dysfunkcji neurologicznej”, która powoduje „przejściowe napady nieświadomości”.
Rewanż po latach
Wracając do porażki z czwartoligowcem, faworyt przegrał na wyjeździe 2:5 z Jeddeloh II. Heidenheim w 12. minucie objęło prowadzenie, ale już kilkadziesiąt sekund później gospodarze wyrównali. Niecały kwadrans później swojaka zaliczył Jan Schoppner, a już po dwóch minutach kopciuszek prowadził dwoma golami. Dwie bramki na przestrzeni dwóch minut dla czwartoligowca padły też w drugiej połowie. Wcześniej FCH mogło złapać kontakt, jednak Budu Zivzivadze nie wykorzystał karnego, którego sam wywalczył.
Honorową bramkę dla Heidenheim w końcówce podstawowego czasu gry zdobył Mikkel Kaufmann. Jeddeloh II po raz pierwszy w historii wygrało mecz DFB Pokal! Wcześniej w tych rozgrywkach udział brało tylko w okresie 2018/19, również dzięki zwycięstwu w Pucharze Dolnej Saksonii. W pierwszej rundzie, czyli 1/32 finału, podejmowało… Heidenheim. Co więcej, zespół Franka Schmidta wygrał to spotkanie… 5:2. Historia lubi się powtarzać. Choć czasem z lekkimi zmianami.
Czasem nie ma co kombinować!
Haris Hyseni uderzył z całej siły i mamy spektakularnego gola w Pucharze Niemiec!
SSV Jeddeloh II do przerwy prowadzi z Heidenheim 3:1! #BundesTAK pic.twitter.com/ptk2mjsjWy
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) August 23, 2026
Ciekawa historia Jeddeloh II
Gdyby ktoś się zastanawiał – nie, nazwa „Jeddeloh II” nie oznacza, iż klub 2. Bundesligi pokonały rezerwy. Jeddeloh II to miejscowość, która znajduje się pięć kilometrów od… Jeddeloh I. W pierwszej połowie XIX wieku we wsi Jeddeloh pojawiła się potrzeba powstawania nowych gospodarstw. Dopiero kilkadziesiąt lat później, kiedy badania potwierdziły żyzność gleby, a budowa mostu pozwoliła bezpieczne przekraczać rzekę, władze kraju związkowego Oldenburg umożliwiły przekształcenie południa wsi, gdzie były wrzosowiska i łąki, w tereny mieszkalne.
Jeddeloh II ma nieco więcej mieszkańców od położonej około 20 minut jazdy samochodem sąsiadki. Wedle dostępnych danych wieś tę zamieszkuje około 1300 osób, natomiast Jeddeloh I dokładnie 1148 osób. o ile Jeddeloh I zamieszkują fani futbolu, to muszą obejść się smakiem. Wprawdzie kilka klubów tam jest, ale mowa o klubie strzeleckim, gimnastycznym, czy też modelarskim. realizowane są tam również wyścigi… kosiarek do trawy. Tak, serio!
4-ligowe Jeddeloh II podejmuje dzisiaj w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec spadkowicza FC Heidenheim.
Zastanawialiście się co oznacza rzymska cyfra II w nazwie klubu ??
Nie, to nie druga drużyna rezerw Jeddeloh II to nazwa miejscowości w niemieckiej gminie Edewecht (Dolna… pic.twitter.com/L8WCbv9FGg
— Dawid Bundesliga (@DawidBundesliga) August 23, 2026
Jak podaje Opta, pogromca Heidenheim, powszechnie znany jako SSV Jeddeloh, jest pierwszym klubem z czwartej ligi lub niżej, który w XXI wieku w Pucharze Niemiec strzelił pięć goli. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w listopadzie… 2000 roku. Czwartoligowy wtedy Magdeburg ograł 5:3 spadkowicza z 2. Bundesligi, Karlsruher. Historyczny mecz 1/16 finału DFB Pokal Jeddeloh rozegra pod koniec października. Rywala pozna zaś na początku września. Ponownie będzie gospodarzem, choć tylko formalnym, ponieważ mecz z Heidenheim odbył się w Oldenburgu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix

1 godzina temu
















