Kompromitacja Polaków w Willingen. Nie do wiary, co zrobił Prevc

2 godzin temu
Może być wietrzna loteria, mogą być różne okoliczności, ale jedno w skokach w tym sezonie się nie zmienia. Domen Prevc jest najlepszy! Słoweniec wygrał sobotni konkurs Pucharu Świata w Willingen, wyprzedzając drugiego Rena Nikaido o aż 22 pkt! Wiatr przeszkadzał, zwłaszcza w pierwszej serii, ale w tym wszystkim niemal w komplecie zawiedli Polacy. Do drugiej serii wszedł tylko Aleksander Zniszczoł, który skończył na 28. miejscu.
Puchar Świata w Willingen był dla skoczków ostatnim przystankiem przed rywalizacją na igrzyskach. Reprezentacja Polski pojechała do Niemiec w okrojonym składzie. Wszyscy trzej nasi przedstawiciele we Włoszech, czyli Paweł Wąsek, Kamil Stoch i Kacper Tomasiak, odpuścili Willingen, by na ostatniej prostej szlifować spokojnie formę przed olimpijską rywalizacją. Ogólnie jednak zdecydowana większość czołowych skoczków z konkursów w Niemczech nie zrezygnowała. Z Top 10 klasyfikacji generalnej brakowało jedynie Jana Hoerla i Stephana Embachera.

REKLAMA







Zobacz wideo Małysz o konflikcie z Piesiewiczem: Zachowaliśmy się jak małe dzieci



Polski dramat w Willingen. Tylko jeden zapunktował
Wiatr w Willingen od początku weekendu był mocny. Ta skocznia lubi silne podmuchy pod narty i w tym roku nie jest inaczej. Jury miało z tym problemy już w piątkowej rywalizacji mikstów (Polska nie startowała). Zaś sobotnie kwalifikacje przebiegły dość płynnie, choć też wiało naprawdę mocno. Niektórzy potrafili to świetnie wykorzystać. Jewhen Marusiak np. poleciał aż 149 metrów, co dało mu 3. miejsce (wygrał Daniel Tschofenig, lecąc z niższej belki 142,5 m). jeżeli chodzi o Polaków, wszyscy do konkursu się dostali, a najwyżej był 15. Aleksander Zniszczoł. Ktoś mógłby złośliwie wytknąć mu, iż w Willingen poleciał dalej (141,5 m) niż w jednym ze skoków konkursu drużynowego na mamucie w Oberstdorfie (138 m).


Niestety w samym konkursie już aż tak dobrze nie było. Bo i tak bardzo mocno pod narty nie wiało. Zniszczoł skoczył 123,5 metra, co jednak wystarczyło na drugą serię. Polak zajął 19. miejsce i pierwszy raz w okresie wskoczył do Top 30. Niestety punktów nie wywalczył żaden inny z naszych reprezentantów. Maciej Kot oraz Dawid Kubacki skoczyli bardzo podobnie, bo kolejno 115. i 116. metrów, co dało im odpowiednio 40. i 34. miejsce. Klemens Joniak z kolei uzyskał zaledwie 103 metry (49. lokata). To wszystko jednak i tak nic przy tym, co przydarzyło się Piotrowi Żyle.


Wiatr psocił, a jury, jak zwykle, się nie przejmowało
Przydarzyło się to, iż Polak skoczył tylko 85,5 metra! Mniej więcej od niego zaczęła się seria skoczków, którym wiatr kompletnie się odwrócił. Wiał mocno w plecy, co uniemożliwiało odlot, choćby gdy jury podniosło belkę. Zawodnicy tacy jak Timi Zajc, Maximillian Ortner czy Halvor Egner Granerud zostali w powietrzu praktycznie "ustrzeleni". Oczywiście jury mogło, a wręcz powinno było spróbować to przeczekać. Tylko do tego trzeba wyciągania wniosków z błędów z przeszłości. Zaś tego w FIS w tej chwili nie ma.
Ci "straceńcy" mogli być naprawdę wściekli, bo okazało się, iż te wietrzne zawirowania długo nie trwały. Ostatnia dziesiątka znów miała wiatr pod narty. Stąd np. 145,5 metra Rena Nikaido. Jednak mimo tego całego szaleństwa, jedno się nie zmieniło. Domen Prevc pozostał najlepszy. Słoweniec poleciał aż 146,5 metra i o aż 11,7 pkt wyprzedził Karla Geigera, który niespodziewanie był drugi.



Domen Prevc poza zasięgiem! Prawie pobił rekord skoczni
W drugiej serii wiatr przez większość czasu już nie wydziwiał. Wiał zwykle mocno i zawsze pod narty. Warunki przynajmniej były sprawiedliwsze. Decydowała forma. To oznaczało, iż swojej pozycji nie utrzymał 19. po pierwszej części zmagań Aleksander Zniszczoł. Tylko 120 metrów spowodowało spadek Polaka na 28. miejsce. Znacząco poprawili się zaś np. Ryoyu Kobayashi (awans z 24. na ... miejsce) czy Johann Andre Forfang (z 28. na 20. miejsce).
jeżeli chodzi o ścisłą czołówkę, niespodzianką w niej byli po pierwszej serii Andreas Wellinger (5.) i Karl Geiger (2.). Niemieccy mistrzowie mają słabiutki sezon, ale dziś warunki im sprzyjały. Przy czym w sprawiedliwszej drugiej serii wcale źle nie było. Wellinger spadł tylko o jedną lokatę na 6. miejsce. Geiger zaś utrzymał podium! Co prawda nie drugie miejsce, bo to odebrał mu Ren Nikaido, ale 142 metry wystarczyły na trzecią lokatę! Zdecydowanie najlepszy konkurs w sezonie! Nikt nie miał jednak podjazdu do Prevca! Domen w drugiej serii huknął aż 155 metrów, ocierając się o rekord skoczni (155,5 m) i wygrał konkurs z przewagą 22 pkt! Nie ma na niego siły i basta.
Wyniki PŚ w Willingen (31.01):

1. Domen Prevc (Słowenia) - 146,5 m i 155 m, 264,2 pkt
2. Ren Nikaido (Japonia) - 145,5 m i 147 m, 242,2 pkt
3. Karl Geiger (Niemcy) - 140,5 m i 142 m, 237,8 pkt
4. Felix Hoffmann (Niemcy) - 136,5 m i 144,5 m, 235,9 pkt
5. Manuel Fettner (Austria) - 137 m i 137 m, 223,4 pkt
...
28. Aleksander Zniszczoł (Polska) - 123,5 m i 120 m, 169,4 pkt
34. Dawid Kubacki (Polska) - 116 m, 72,2 pkt
40. Maciej Kot (Polska) - 115 m, 66,0 pkt
49. Klemens Joniak (Polska) - 103 m, 38,4 pkt
50. Piotr Żyła (Polska) - 85,5 m, 18,6 pkt
Idź do oryginalnego materiału