Komentator UFC zgadza się z Gamrotem. Chodzi o powrót McGregora

1 dzień temu


Popularny komentator gal UFC zgadza się z Mateuszem Gamrotem w kwestii powrotu Conora McGregora. Mowa o gali w Białym Domu.

Gala UFC White House, która planowana jest na początek czerwca, zapowiada się jako jeden z najbardziej nietypowych i historycznych wydarzeń w dziejach Mieszanych Sztuk Walki. Po raz pierwszy w historii organizacja UFC ma zorganizować galę na terenie Białego Domu, co już samo w sobie nadaje temu projektowi wyjątkowy, wręcz symboliczny charakter. Wydarzenie ma być częścią szerszych obchodów ważnej rocznicy w historii Stanów Zjednoczonych, dlatego od początku wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko fanów MMA, ale także mediów głównego nurtu. Mowa oczywiście o 250. rocznicy odzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone.

Ze względu na miejsce, gala będzie miała ograniczoną liczbę widzów na żywo, która podobno ma wynosić około pięć tysiecy. Organizatorzy planują jednak globalną transmisję, która ma dotrzeć do milionów odbiorców na całym świecie. Co w tym wszystkim najbardziej istotne, ma ona podobno być… darmowa, co się normalnie nie zdarza. Szef organizacji, Dana White zapowiada kartę walk złożoną z dużych nazwisk i pojedynków o wysoką stawkę, podkreślając, iż ma to być prawdziwe święto sportów walki. UFC White House ma łączyć sport, widowisko i historię, stając się wydarzeniem, o którym będzie się mówić przez lata.

ZOBACZ TAKŻE: Mateusz Gamrot chce dużej walki w 2026 roku. Znamy termin

W związku z tym fani mają ogromne oczekiwania, a według różnych doniesień w Waszyngtonie mają wystąpić największe gwiazdy branży MMA. Najwięcej osób prawdopodobnie czeka na powrót Conora McGregora.

Komentator UFC zgadza się z Gamrotem

O powrocie „Notoriousa” do klatki mówi się już od wielu miesięcy. zwykle jest on zestawiany z byłym mistrzem Bellatora, czyli Michaelem Chandlerem. Zresztą sam „Iron” bardzo długo czekał na pojedynek z Irlandczykiem, a półtora roku temu miało choćby do niego dojść.

Mowa o gali UFC 303, która odbyła się pod koniec czerwca 2024 roku. Jej walką wieczoru miała być konfrontacja McGregora z Chandlerem, ale Irladnczyk musiał się wycofać ze względu na uraz. W związku z tym w walce wieczoru doszło do rewanżowej rywalizacji Alexa Pereiry z Jirim Prochazką.

ZOBACZ TAKŻE: PRIME MMA na tronie. „Przebiliśmy KSW trzykrotnie”

Teraz, przy okazji gali UFC: White House ma właśnie rzekomo dojść do długo wyczekiwanej walki Conora z Chandlerem. Jedną z osób, która nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw, jest Mateusz Gamrot. Zdaniem „Gamera” jest to nonsens, a dość podobnie zapatruje się na to wieloletni komentator i prowadzący wydarzenia UFC – Jon Anik. Dziennikarz w „Jaxxon Podcast” wypowiedział się następująco à propos walki „Notorycznego” w Waszyngtonie:

Bardzo chciałbym zobaczyć z powrotem Conora McGregora w oktagonie, a Michael Chandler zawsze nosi barwy Stanów Zjednoczonych, więc uważam, iż zasługuje na miejsce na karcie walk w Białym Domu, ale ta walka nie ma dla mnie znaczenia w kategorii lekkiej. Prawdopodobnie będą walczyć w kategorii półśredniej. Wolałbym jednak zobaczyć Conora w starciu z Nate’m Diazem, Mauricio Ruffy’m, albo może jeszcze kimś innym.

– oznajmił Jon Anik w podcaście „Jaxxon”.

Tak więc Anik i Gamrot przemówili niemalże jednym głosem, choć z odmienną narracją. Niewątpliwie zestawienie McGregor vs. Chandler byłoby bardzo medialne, natomiast prawdopodobnie ujrzymy wiele bardziej intrygujących zestawień podczas tego hucznego wydarzenia. Co ciekawe, sam Donald Trump, czyli prezydent Stanów Zjednoczonych przyjaźniący się z Daną Whitem, oznajmił, iż w trakcie gali w jego Pałacu ma dojść do kilku walk mistrzowskich. Już samo to mówi sporo o randze tego widowiska.

Idź do oryginalnego materiału