Transmisje z kamer pokładowych od lat są jednym z najważniejszych elementów oglądania wyścigów i rajdów. To właśnie one pozwalają kibicom zajrzeć do wnętrza kokpitu i zobaczyć sport motorowy z perspektywy kierowcy. Teraz jednak branża stoi u progu kolejnego przełomu technologicznego, który może znacząco poprawić jakość i dostępność tego typu ujęć.

Nowe rozwiązanie opiera się na wykorzystaniu technologii 5G, czyli najnowszego standardu łączności mobilnej, umożliwiającego przesyłanie ogromnych ilości danych praktycznie bez opóźnień. W praktyce oznacza to koniec ograniczeń, które przez lata wpływały na jakość obrazu z kamer onboard.
Dotychczas transmisja z samochodów wyścigowych była uzależniona od tradycyjnych systemów radiowych oraz infrastruktury rozstawionej wokół toru czy helikoptera z anteną latającego nad trasą odcinka specjalnego. Takie rozwiązania miały jednak swoje ograniczenia – liczba dostępnych kamer była ograniczona, a jakość sygnału mogła spadać w zależności od warunków czy odległości auta od anteny.
Nowa technologia eliminuje wiele z tych problemów. Kluczowym elementem systemu jest specjalna antena montowana na dachu samochodu, zintegrowana z routerem. Tworzy ona niezależną sieć komunikacyjną, łącząc się z punktami dostępowymi rozmieszczonymi wokół toru i przesyłając obraz w czasie rzeczywistym bezpośrednio do wozów transmisyjnych.
Choć rozwiązanie ma charakter uniwersalny i może znaleźć zastosowanie w wielu seriach wyścigowych, jego pierwsze testy realizowane są w serii DTM. To właśnie tam po raz pierwszy można było zauważyć charakterystyczny element montowany na dachach samochodów – niepozorną konstrukcję, która w rzeczywistości kryje zaawansowaną technologię transmisji danych.
Wprowadzenie 5G otwiera zupełnie nowe możliwości. Jednym z głównych celów jest umożliwienie korzystania z kamer pokładowych we wszystkich samochodach w stawce, a nie – jak dotychczas – tylko u wybranych. To z kolei przełoży się na bardziej dynamiczne i różnorodne relacje telewizyjne.
Co więcej, technologia ta może doprowadzić do uproszczenia całej infrastruktury. w tej chwili w wielu seriach stosuje się kilka niezależnych systemów rejestrujących obraz – osobno dla transmisji telewizyjnej, zespołów oraz sędziów. Dzięki przesyłowi danych w czasie rzeczywistym możliwe będzie ich zintegrowanie w jeden, bardziej efektywny system.
Nie oznacza to jednak, iż wdrożenie nowego rozwiązania jest pozbawione wyzwań. Zespoły muszą uwzględnić dodatkowe elementy w konstrukcji samochodu, zadbać o ich chłodzenie oraz minimalizować wpływ na aerodynamikę i masę pojazdu. To detale, które w sportach motorowych często mają ogromne znaczenie.
Mimo to kierunek jest jasny. Sport motorowy coraz mocniej wykorzystuje technologie znane z codziennego życia, a 5G może stać się jednym z kluczowych elementów jego cyfrowej transformacji. jeżeli testy zakończą się sukcesem, kibice mogą niedługo oglądać wyścigi w jeszcze bardziej immersyjny sposób – bez opóźnień, z większą liczbą ujęć i w jakości, która jeszcze niedawno była poza zasięgiem.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.














