W niedziele 10 maja podczas meczu Ultrapur Omega Gniezno – Śląsk Świętochłowice, bardzo poważnemu upadkowi uległ Patryk Budniak. Jego obrażenia były na tyle poważne, iż na gnieźnieński stadion wezwano helikopter LPRu. Zawodnika przetransportowano do szpitala w Poznaniu.
19-letni wychowanek gnieźnieńskiego klubu przeszedł już dwie operację. Najpierw lekarze podjęli się zabiegu neurochirurgicznego dotyczącego kręgosłupa. Później przyszedł czas na kontuzjowane nogi żużlowca. W ostatnich komunikatach była mowa, iż jego stan się stabilizuje.
Jak informuje sportowegniezno.pl w czwartek ostatecznie nie doszło do rozpoczęcia procesu wybudzania Budniaka. Zdaniem rzeczniczki szpitala Zuzanny Pankros decyzja w tej sprawie może zostać podjęta w piątek.
– To nie jest procedura z którą należy się spieszyć. Lekarze jeszcze stwierdzili, iż trzeba chwilę poczekać, choć uspokajam, iż nie ma już bezpośredniego zagrożenia życia. Być może nastąpi to jutro, wtedy podamy więcej szczegółów. Mężczyzna jest pod najlepszą możliwą opieką i lekarze robią wszystko co tylko mogą, aby uratować jego zdrowie. – powiedziała Pankros dla sportowegniezno.pl
Przypomnijmy, iż wciąż można pomóc Patrykowi Budniakowi w powrocie do zdrowia. Można wpłacać pieniądze na zbiórkę czy brać udział w licytacjach, z których pieniądze przeznaczone będą na leczenie i rehabilitację młodzieżowca Ultrapur Omega Gniezno. Również można oddawać krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa.
Wsparcie nieprzerwanie płynie z każdej strony – od kibiców po zawodników i działaczy.
Patryk Budniak













