Kolegium Sędziów: Rzut karny dla GKS-u Katowice był słuszny

2 dni temu

Chętnie dowiemy się, jak Kolegium Sędziów PZPN odniesie się do pierwszego rzutu karnego dla Cracovii w meczu z Zagłębiem Lubin. Na razie organ ten zopiniował dwie decyzje ze spotkań piątkowych i jego zdaniem w obu przypadkach sędziowie się wybronili.

Najwięcej kontrowersji wzbudził rzut karny dla GKS-u Katowice zaraz na początku drugiej połowy wyjazdowego spotkania z Rakowem Częstochowa. Gospodarze w pierwszej odsłonie gwałtownie wyrównali po golu Szkurina i przez następnych kilkanaście minut zdecydowanie dominowali, stwarzając sobie kolejne sytuacje. Gola z karnego na 1:2 stracili zatem w kluczowym momencie.

Kolegium Sędziów uważa, iż rzut karny dla GKS-u Katowice z Rakowem był słuszny

GieKSa dostała jedenastkę za to, iż wykonujący wślizg Jean Carlos Silva dostał piłką w rękę podpierającą. Wzbudziło to mnóstwo dyskusji.

„Kluczowym aspektem przy tej decyzji jest brak bezpośredniej walki o piłkę z rywalem, która uzasadniałaby położenie rąk. Obrońca podjął jednoznaczną próbę zablokowania zagranej piłki. Tym samym należy uznać, iż zawodnik w sposób nienaturalny powiększył obrys ciała i nie ma znaczenia fakt, iż jest to ręka podpierająca jego ciało, odwiedziona od niego” – czytamy w analizie.

„Sędzia odpowiednio ocenił sytuację i zastosował adekwatne kryteria. Kolegium Sędziów PZPN uznaje postępowanie sędziego jako wzorowe” – podkreślono.

Nie wszyscy eksperci się zgadzają. Rafał Rostkowski mocno komentował na portalu X takie postawienie sprawy.

W tym światku czarne znowu jest białe, a białe znowu jest czarne..
Damian Kos to dobry sędzia, ale to, iż jest z Pomorza nie powinno mieć tutaj żadnego znaczenia…
Dopóki władze sędziowskie będą tak nawijać ludziom makaron na uszy, dopóty nie można ich traktować poważnie.

— Rafał Rostkowski (@RafalRostkowski) October 10, 2026

Kolegium Sędziów przeanalizowało również nieuznanie gola Bartosza Białka w meczu Wieczysta Kraków – Wisła Płock. Powodem miał być faul Karola Fili na Fabianie Hiszpańskim.

Czytamy: „Przed wznowieniem gry z rzutu rożnego zawodnicy obu zespołów zaczynają walczyć o pozycję poprzez wzajemne pchanie/trzymanie za koszulkę. Po zagraniu piłki dochodzi do starcia, gdzie wspomniana walka przeradza się w przepychanie i użycie ręki przez napastnika. Skierowana jest ona w okolice szyi/twarzy obrońcy. Współpartner tak walczącego napastnika zdobywa bramkę, którą sędzia uznaje.

Zespół VAR analizując sytuację słusznie przyjął, że:

– pierwszą fazę zdarzenia należy uznać za akceptowalną walkę zawodników o pozycję;

– w drugiej fazie starcia napastnik (współpartner strzelca bramki) mocno dwukrotnie odpycha rękoma przeciwnika (jest to przewinienie), który wpada we własnego bramkarza i skutecznie uniemożliwia mu podjęcie interwencji.

Ostatecznie sędzia przed monitorem dokonuje korekty swojej pierwotnej decyzji. Słusznie decyduje o rzucie wolnym bezpośrednim za faul na obrońcy zespołu gości”.

Z tym werdyktem trudniej dyskutować. Wieczysta na koniec i tak zdobyła bramkę na 3:0, tyle iż jej autorem był już Lisandro Semedo.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Nowe nadzieje, stare problemy. GKS zlał Raków w Częstochowie
Wieczysta się nie narobiła, a zarobiła trzy punkty. Żenująca Wisła Płock
W siatkówkę grają! Cracovia wygrała, bo Zagłębie pomyliło dyscypliny

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału