We wrześniu 2025 roku w Seulu Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) podjął decyzję o przywróceniu pełnych praw sportowcom rosyjskim i białoruskim. Już w tegorocznych igrzyskach paralimpijskich będą mogli występować pod własną flagą, a gdy któryś z nich wygra - usłyszy narodowy hymn.
REKLAMA
Zobacz wideo W Niemczech system włączania dzieci w sport zaczyna się w szkole
Szef Polskiego Komitetu Paralimpijskiego zdradził kulisy zjazdu IPC, na którym podjęto tę skandaliczną decyzję. - Pojawiły się bardzo licznie biedne państwa, które nie zawsze przyjeżdżały z państw afrykańskich, Ameryki Południowej czy te mniej zamożne państwa azjatyckie i występowały tam bardzo mocno w roli adwokata Rosji. Nie widzę tutaj po prostu innych możliwości niż wpływy związane ze sprawną polityką zagraniczną Rosji - opowiedział Łukasz Szeliga.
Bojkot paralimpijski sięga coraz szerzej
Z tego powodu na ceremonii otwarcia igrzysk paralimpijskich zabraknie reprezentantów Polski, Ukrainy, Czech, Litwy, Estonii, Finlandii i Holandii. Niedawno o dołączeniu do koalicji bojkotującej uroczystość poinformował również kanadyjski komitet. Oficjalnym powodem są problemy logistyczne, jednak Rosjanie nie wierzą w takie tłumaczenia.
Zobacz też: Stary świat rozpada się na naszych oczach. "Kupujcie, bo taniej nie będzie"
Jednym z głośnych krytyków bojkotu jest Dmitrij Guberniew, prezenter telewizyjny i doradca rosyjskiego ministra sportu. - Cóż, kraje, które ogłosiły bojkot ceremonii otwarcia igrzysk są reprezentowane przez głupców. Jedynie działają sobie na szkodę. Czy to w jakikolwiek sposób wpłynie na rosyjskich paralimpijczyków? Nie, oczywiście, iż nie - wypalił, cytowany przez tamtejsze media.
Rosjanie namawiają: "Siedźcie w norach"
Guberniew wsparł swoich sześciu rodaków, którzy wystartują we Włoszech. To mu jednak nie wystarczyło. Postanowił jeszcze ostrzej obrazić między innymi Polaków. - Jedyne, co się stanie, to sportowcy i działacze z tych państw się nie pojawią. Niech sobie więc siedzą w swoich norach - powiedział.
Dmitrij Swiszczew, wiceprzewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Sportu Dumy Państwowej, zareagował równie ostro. - Nie możemy ulegać szantażowi ze strony poszczególnych krajów. Dziś grożą i zastraszają na paradzie sportowców, a jutro mogą bojkotować mecze i turnieje. Jestem przekonany, iż kraje powinny zostać pozbawione akredytacji za takie działania - stwierdził.
Igrzyska paralimpijskie rozpoczną się już 4 marca - rozegrane zostaną wtedy pierwsze rundy turnieju curlingu na wózkach. Dwa dni później odbędzie się oficjalna ceremonia otwarcia, a sportowe zmagania potrwają do 15 marca.

7 godzin temu














