Kluczowa postać pozostaje w Toruniu. Negocjacje były bardzo krótkie

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Baron w zespole z rodzinnego Torunia pracuje od 2024 roku. Trzeba przyznać, iż ten okres jest bardzo udany dla „Aniołów”. W pierwszym sezonie jego pracy Torunianie wywalczyli brąz. W kolejnym po latach zostali Mistrzem Polski. Mają też szansę na to również i teraz. Nie sposób nie zauważyć wpływu Barona na cały zespół, przygotowanie toru i ogólną atmosferę. Widać, iż on dobrze czuje się u siebie w domu a zarząd jest zadowolony z jego pracy.

Nic więc dziwnego, iż jednym z głównych celów było zatrzymanie go w zespole na jak najdłużej. Pewne było, iż pozostanie w „Grodzie Kopernika” na sezon 2027. To było jednak za mało, Torunianie chcieli mieć zapewnienie, iż nikt nie przekona go do opuszczenia klubu. Poza tym jego obecność miała być ważna przy innych kluczowych przedłużeniach – Emila Sajfutdinowa, Roberta Lamberta, Patryka Dudka i Mikkela Michelsena, którzy też pozostaną w Kujawsko-Pomorskim w 2028 roku. Jak przyznaje Baron – rozmowy były bardzo krótkie.

Trwały całe cztery minuty. To bardzo fajny klub. Super pracuje mi się w Toruniu. Dziękuję działaczom za zaufanie i mam nadzieję, iż kooperacja dalej będzie układała się tak, jak do tej pory – przyznał zadowolony w rozmowie z ekstraliga.pl.

Motywacje do pozostanie Barona w klubie mogły być różne. Po pierwsze to jego rodzinne strony – urodził się w Toruniu. Ma też bardzo dobre warunki pracy w jednym z najlepszych klubów w Polsce i na świecie. Jest również szanowany przez zarząd oraz swoich podopiecznych, którzy ufają mu i poszliby za nim w ogień. On swoje motywacje tłumaczy jednak bardzo prosto.

Prezes kazał, więc trzeba było zostać – dodał Baron.

Jak wspomnieliśmy prowadzony przez niego PRES Toruń ma szansę obronić tytuł mistrzowski. Po gładkim pokonaniu w półfinale Orlen Oil Motoru Lublin zmierzą się z drugą najlepszą drużyną w Polsce na obecną chwilę – Betard Spartą Wrocław. Spotkania zaplanowano na 20 września i 4 października. Relację z tych spotkań przeprowadzi dla Was portal Speedwaynews.pl.

Idź do oryginalnego materiału