Klub Seria A rozbije bank za gwiazdę Ekstraklasy! 15 milionów na stole

1 godzina temu
Andrias Edmundsson podkreślał, iż chce odejść z Wisły Płock i wygląda na to, iż jego życzenie zostanie spełnione. Dziennikarz Gianluca Di Marzio informuje, iż zawodnik z Wysp Owczych jest już jedną nogą w Hellas Verona. Ma kosztować Włochów 3,5 miliona euro i jest spodziewany w mieście już dzisiaj, żeby dopiąć szczegóły umowy.
Po 18 kolejkach Wisła Płock była niespodziewanym liderem Ekstraklasy. Miała na koncie 30 punktów, czyli tyle samo, co drugi Górnik Zabrze. w tej chwili już została wyprzedzona przez właśnie ten zespół, a także Jagiellonię Białystok, ale ewentualne zwycięstwo z Rakowem Częstochowa pozwoli jej wrócić na czoło. Wszystko jednak wskazuje na to, iż ekipa Mariusza Misiury nie będzie mogła już liczyć na jednego ze swoich liderów, czyli Andriasa Edmundssona.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje



Wisła Płock może stracić gwiazdę. To już koniec?
Klub z Płocka nie chciał pozwolić gwieździe na odejście, ale w ostatnich dniach Edmundsson zaczął wyjątkowo naciskać i postawił Wisłę w trudnej sytuacji. W rozmowie z "Meczykami" mówił: - Nie jestem maszyną, mam marzenia i aspiracje. Chcą mnie zatrzymać, a równocześnie podczas spotkania słyszę, iż oferta za mnie jest finansowo bardzo korzystna. Nie rozumiem tego. Patrząc na skład, jesteśmy bardzo okrojeni, ale nie wiem nawet, czy mnie można jeszcze do niego wliczać... Jestem załamany.
ZOBACZ TEŻ: Wirus zaatakował lidera Ekstraklasy! Trener podjął radykalną decyzję
w tej chwili wydaje się, iż 25-latek jednak wywalczy transfer z klubu. O jego usługi walczyl Oxford United, ale w ostatnich dniach "na prowadzenie" wysunął się Hellas Verona. Według włoskiego eksperta od rynku transferowego, Gianluki Di Marzio, sprawa jest już przesądzona. Przekazał, iż Wisła ma otrzymać za swojego piłkarza 3.5 mln euro (około 15 mln zł). A Edmundsson już w niedzielę zjawi się w Weronie.









Na potwierdzenie transferu będziemy musieli jeszcze pewnie trochę poczekać, ale wszystko wskazuje na to, iż Wisła Płock w rundzie wiosennej nie będzie miała do dyspozycji kluczowego zawodnika. Drużyna Mariusza Misiury w niedzielę, 1 lutego, o godzinie 14:45 zmierzy się z Rakowem Częstochowa.
Idź do oryginalnego materiału