Klich wbił szpilę w Wisłę. „Może teraz będą pensje na czas”

5 godzin temu

Do Derbów Krakowa pomiędzy Wisłą i Cracovią jeszcze trochę, co nie zmienia faktu, iż rywalizacja tych dwóch klubów się nie zatrzymuje. Przed meczem z Wrexham Jarosław Królewski wbił szpilę Pasom, odnosząc się do frekwencji na sparingu z walijskim rywalem. Dłużny mu nie pozostał Mateusz Klich.

Wisła obchodzi 120. rocznicę założenia klubu, a jednym z głównych elementów świętowania był zaplanowany mecz z walijskim Wrexham, który dzięki nowym władzom zyskał międzynarodową rozpoznawalność. Spotkanie cieszyło się sporym zainteresowaniem, także wśród zagranicznych kibiców, a trybuny przy Reymonta wypełniły się niemal w całości.

Jarosław Królewski był gościem przedmeczowego studia na antenie Canal+ Sport, podczas którego nie zapomniał pochwalić się dopisującą frekwencją. Przy okazji wspomniał o Cracovii.

– Natomiast historycznie również patrzymy na tę frekwencję, o której pan wspomniał. Mieliśmy tutaj AS Monaco 4,5 tysiąca widzów, Napoli 16 tysięcy widzów, dwukrotnie FC Sevillę, z którą teraz gra Cracovia, 6,5 tysiąca widzów. Cracovia ma teraz chyba sześć tysięcy sprzedanych biletów, więc 23 tysiące widzów dzisiaj, to jest absolutnie top tego, co udało nam się zrobić – stwierdził prezes krakowskiej Wisły.

Bez tego nie mogło się obyć… Delikatna szpilka w stronę lokalnego rywala

Oglądaj mecz Wisły Kraków z Wrexham w CANAL+: https://t.co/oaWccXN4sK pic.twitter.com/iFaSxzz4bj

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 11, 2026

Klich odpowiedział Królewskiemu: Może teraz będą pensje na czas

Na odpowiedź z drugiej strony Błoń nie trzeba było długo czekać. Tym razem głos zabrał nie wiceprezes Pasów Murat Colak, a Mateusz Klich, któremu czasami zdarza się delikatnie poddymić.

Może teraz będą pensje na czas – napisał piłkarz Cracovii, odnosząc się do kwestii zaległości finansowych, z jakimi musi zmagać się klub z Reymonta.

Moze teraz beda pensje na czas

— Mateusz Klich blue_tick (@Cli5hy) July 11, 2026

Chociaż uczciwie trzeba przyznać, iż Jarosław Królewski nie ukrywa tego, iż Wisła boryka się z tego typu problemami. Wiadomo, iż nie jest to taka sytuacja, w jakiej powinien znajdować się klub, ale przynajmniej nie jest zamiata wszystkiego pod dywan. Prezes Wisły otwarcie mówił o tym choćby na początku 2025 roku w rozmowie z TVP Sport.

Nie ma tutaj tajemnicy – niespodziewana płatność z 2003 roku, którą musieliśmy uregulować, spowodowała nam perturbacje w budżecie. Mamy teraz trudniejszy okres, szczególnie, iż nie gramy meczów. I nie będę krył, iż mamy zaległości w wypłatach dla zawodników. Mamy jednak tak zbudowane relacje, iż piłkarze wiedzą, kiedy i jak chcemy zarządzić tym problemem – mówił Królewski.

W każdym razie odpowiedź Mateusza Klicha na słowa prezesa Białej Gwiazdy mocno rozpaliły obie strony sporu. Można się spodziewać, iż w najbliższych tygodniach takich mniejszych i większych docinek będzie co najmniej kilka.

Ich natężenie prawdopodobnie będzie rosnąć wraz ze zbliżającymi się Derbami Krakowa. W rundzie jesiennej odbędą się na początku listopada na Reymonta. Rewanż początkiem maja przy Kałuży.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

„Trudno o takiego rywala w Polsce”. Tak wyglądał mecz Wisła – Wrexham
PDW! Cracovia jest otwarta na media, więc banuje dziennikarzy
Dymy na linii Wisła Kraków – Raków! „Piję drinka w Davos”

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału