Klasy nie kupisz. Oto największy wróg kibiców na AO. Znowu to zrobiła

3 godzin temu
Australijska publiczność na długo zapamięta Julię Putincewą. Kazaszka po raz kolejny rozsierdziła widzów i internautów. Wystarczyło kilka gestów, jakie wykonała tuż po zwycięstwie nad Zeynep Sonmez w trzeciej rundzie Australian Open. Publicznie skrytykował ją m.in. jeden z hiszpańskich dziennikarzy. "Posuwa się do ekstremalnych prowokacji" - ocenił. Co tym razem zrobiła Putincewa?
Julia Putincewa nie cieszy się wielką sympatią kibiców. I trudno im się dziwić. Kazaszka kilkukrotnie dopuściła się kontrowersyjnych zachowań na korcie, nie potrafiąc utrzymać nerwów na wodzy. Głośno było m.in. o incydencie z US Open 2024, kiedy ignorowała dziewczynkę od podawania piłek, za co bezlitośnie została wygwizdana. Kilka dni temu dała mały pokaz umiejętności tanecznych po meczu z Beatriz Haddad Maią w Australian Open, odpowiadając w ten sposób na doping brazylijskim kibiców dla rodaczki. "Pierwszorzędna podżegaczka", "To gorsza wersja Danielle Collins" - pisali oburzeni internauci. I jak się okazało, na tym Kazaszka zatrzymywać się nie zamierzała.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Julia Putincewa znów rozsierdziła kibiców. Tak zachowała się po awansie
Piątkowy występ Putincewej w Melbourne przyniósł kolejne kontrowersje. Kazaszka wygrała 6:3, 6:7(3), 6:3 z Zeynep Sonmez, ale zdecydowanie więcej niż o wyniku i jej awansie do czwartej rundy, mówi się o gestach, jakie wykonała po ostatniej akcji. Nagrania z jej "popisami" już trafiło do sieci i są szeroko komentowane. Co takiego zrobiła 94. rakieta świata?


Najpierw przyłożyła rękę do ucha, spoglądając w kierunku publiczności i słuchając ich reakcji na porażkę zawodniczki, którą dopingowali. Następnie posłała kilka całusów w ich stronę, jeszcze mocniej ich prowokując. Ale na tym nie zakończyła. Podeszła do ławki tanecznym krokiem. Tuż przy niej zaczęła poruszać klatką piersiową, barkami, biodrami, nieco imitując twerking. I kontynuowała to, mimo iż publiczność wyraziła jasne zdanie w sprawie jej gestów. Z trybun dochodziły głośne gwizdy. To wszystko również na oczach rywalki, która opuszczając kort, nieśmiało spojrzała w jej stronę.
Zobacz też: Świetne wieści dla polskich kibiców ws. meczu Świątek o czwartą rundę AO.
Świat reaguje na prowokacje Putincewej
"Jest znienawidzona niemal na całym świecie", "O mój Boże", "Okropna osoba" - pisali internauci. Z ich zdaniem zgodził się Jose Moron z puntodebreak.com. "Postępowanie Putincewej było dantejskie i haniebne. Kiedy tańczy na oczach rywalki, zaczyna drażnić publiczność, która ją wygwizduje. Posuwa się do ekstremalnych prowokacji" - pisał dziennikarz na X. W sieci znaleźli się jednak i tacy, którzy nieco usprawiedliwiali zachowanie Kazaszki, twierdząc, iż widownia gwizdała na nią niemal cały mecz, więc ta miała prawo odpowiedzieć w taki właśnie sposób.











Teraz przed Putincewą czwarta runda Australian Open. Tak daleko w tym turnieju jeszcze nigdy się nie zameldowała. Jej najlepszym wynikiem była trzecia runda, którą osiągała aż czterokrotnie, m.in. w poprzednim sezonie. W czwartym meczu w Melbourne Kazaszka zagra ze zwyciężczynią starcia Iva Jović - Jasmine Paolini.
Idź do oryginalnego materiału