To był kompromitujący występ polskich piłkarzy ręcznych na mistrzostwach Europy 2026. Biało-Czerwoni przegrali wszystkie trzy mecze grupowe i zakończyła rywalizację na odległym, 21. miejscu. Mimo wyraźnych porażek z Węgrami (21:29) i Islandią (23:31) oraz minimalnej przegranej z Włochami (28:29), selekcjoner Jota Gonzalez pozostanie na stanowisku, co potwierdził prezes ZPRP, Sławomir Szmal podczas czwartkowego dnia medialnego.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Szmal zadecydował ws. selekcjonera. "Byłoby to głupie, gdybyśmy podjęli inną decyzję"
- Reprezentację dalej prowadzić będzie Jota Gonzalez. Byłoby to głupie w mojej ocenie, gdybyśmy mieli podjąć teraz inną decyzję - zaczął były reprezentant Polski. - Jestem zadowolony z współpracy z trenerem. Jest to osoba, która włożyła dużo pracy w tym krótkim okresie, aby spróbować przekazać swoją ideę gry w piłkę ręczną reprezentacji. Rozmawiałem już z selekcjonerem po EURO i wiem, iż on zdaje sobie sprawę, jaka jest sytuacja i jak najbardziej podjął się tego, aby uczestniczyć także w całym procesie reformy naszej piłki manualnej - dodał.
Szmal postanowił podsumować również rozczarowujący turniej. Jak sam przyznał, ambicje sięgały wyżej i jego zdaniem reprezentacja Polski spisała się zdecydowanie poniżej oczekiwań. "To jest trudny moment dla mnie i dla ZPRP" - mówił. Ze słowami Szmala zgodził się również trener Gonzalez.
- Wynik jest dla nas trudny. Jestem rozczarowany naszymi rezultatami. Mówiąc szczerze, oczekiwałem więcej po nas wszystkich, ale na takim poziomie nie jest łatwo o zwycięstwa - stwierdził Hiszpan cytowany przez oficjalną stronę Związku Piłki manualnej w Polsce.
- Muszę teraz kontynuować swoją pracę. Popełniliśmy błędy, ale to część sportu. Są też pozytywy, ponieważ uważam, iż zespół pracował bardzo dobrze przez cały czas. Będziemy chcieli stopniowo wprowadzać zmiany do reprezentacji. Będziemy chcieli dać szansę młodszym zawodnikom. Mam nadzieję, iż z czasem zawodnicy będą rozumieć coraz lepiej nowy styl gry kadry i jestem pewien, iż będą gotowi, aby rywalizować z lepszym skutkiem w przyszłości - zapowiedział selekcjoner.
Tak fatalna pozycja zajęta przez Polaków podczas ME oznacza, iż Biało-Czerwoni eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata rozpoczną już w marcu. W 2. rundzie kwalifikacyjnej rywalem Polski będzie Łotwa. Ponadto, w trzeciej rundzie eliminacji nasza kadra będzie nierozstawiona.
Zobacz też: Gorzkie słowa selekcjonera Polaków. Zabrał głos po kompromitacji

1 godzina temu















