KIQ RSMP. Rzeźnik zdecydowanym liderem Rajdu Rzeszowskiego. Zadecydował pierwszy odcinek

1 godzina temu

Za nami pierwszy dzień rywalizacji w przedostatniej rundzie sezonu KIQ RSMP – MARMA Rajdzie Rzeszowskim. Na zdecydowanym prowadzeniu w swojej domowej imprezie znajdują się Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń. O ich niezwykle komfortowej przewadze zadecydował przede wszystkim odcinek otwierający rywalizację w rajdzie. Ulewny deszcz i idące za nim przygody na dobrą sprawę ustaliły kształt wyników po piątkowej rywalizacji.

Spis treści:

  • Dramaturgia już na starcie
  • Rajdowa loteria – miks szczęścia i pecha
  • Jedyna słuszna decyzja
  • Wyniki po piątkowym etapie

KIQ RSMP – 35. Rajd Rzeszowski

Trwa przedostatnia runda sezonu KIQ RSMP, czyli 35. MARMA Rajd Rzeszowski. Jeden z klasyków mistrzostw Polski na dobrą sprawę rozpoczął się już wczoraj, od odcinka testowego oraz ceremonii startu honorowego. Natomiast to dzisiaj, w piątek, 7 sierpnia, rywalizacja wystartowała na dobre. Wystartowała od 19-kilometrowego odcinka specjalnego Chmielnik 1. Warunki na trasie były wręcz absurdalnie trudne. Niebo się otworzyło, ulewa sprawiła, iż trasą płynęła rzeka. Wybierała po drodze z poboczy wszystko, co tam napotkała – kamienie, piach, żwir. Uważam, iż biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, był to najtrudniejszy odcinek tegorocznego sezonu mistrzostw Polski.

fot. Kamil Wrzecionko

Wygrali Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń. Drudzy byli – uwaga – Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski – załoga jadąca w niższej klasie Clio Rally3! Rzeźnik z Kozdroniem przede wszystkim trafili z oponami deszczowymi. Po drugie, zdecydowanie najbardziej ze wszystkich zaryzykowali – tym razem to się opłaciło. Natomiast, po trzecie, skorzystali też na pechu rywali. I nie chodzi tutaj tylko o zły dobór opon – dla przykładu liderzy KIQ RSMP, bracia Szeja, przejechali większość odcinka z kompletnie zaparowaną szybą. Szejowie podzielili się fragmentami onboardu na których widać, iż załoga praktycznie niczego przed sobą nie widzi – ich strata wyniosła prawie minutę!

fot. Kamil Wrzecionko

Odwołany oes – jedyna słuszna decyzja

Pierwszy przejazd próby Husów – drugiego odcinka w pętli – został odwołany. Nie chodziło tutaj wyłącznie o bezpieczeństwo zawodników. Nie każdy zdaje sobie sprawę ze skali opadów, które nawiedziły dzisiaj ten rejon Podkarpacia. Mowa tutaj o lokalnych podtopieniach, o powodzi błyskawicznej. Mieszkańcy kopali prowizoryczne drenaże, starali się jak mogli, aby ratować swoje posesje. Co rusz słyszeć dało się dźwięk strażackich syren. Jak podkreśliłem – nie chodziło tutaj tylko o bezpieczeństwo zawodników, ale też o mieszkańców – przede wszystkim tych, którzy potrzebowali służb, gdzie potrzebna była pomoc np. straży pożarnej przy wypompowaniu wody. Odwołanie odcinka Husów, na którym miejscami stało na drodze około 20 cm wody, było jedyną słuszną decyzją.

fot. Kamil Wrzecionko

W drugiej pętli warunki się ustabilizowały. Choć odcinki przez cały czas były w nienajlepszym stanie, nie padał już deszcz i zawodnicy mogli dać z siebie wszystko. Dzień na prowadzeniu zakończyli Rzeźnik z Kozdroniem. Drudzy są Grzegorz Grzyb i Adam Binięda, zaś trzeci – pomimo wcześniejszych przygód – bracia Szeja. W klasie trzeciej prowadzą Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski, zaś w ośce piątek na wyraźnym prowadzeniu zakończyli Dariusz Poloński i Łukasz Sitek.

Zdjęcia: Kamil Wrzecionko

Idź do oryginalnego materiału