Eliud Kipchoge odniósł pierwsze maratońskie zwycięstwo od trzech lat. 41-letni Kenijczyk triumfował w Nike Melbourne Marathon z rekordem trasy 2:09:10. To jego siedemnasta wygrana na królewskim dystansie w karierze.
Niedzielny występ w Melbourne był dla Kipchogego trzecim etapem projektu „Eliud’s Running World”, w ramach którego zamierza przebiec maraton na każdym z siedmiu kontynentów, w tym jeden na Antarktydzie. Projekt ma charakter społeczny i charytatywny. Kenijczyk zamierza wykorzystać swoją rozpoznawalność, by inspirować kolejne pokolenia biegaczy i wspierać działalność swojej fundacji.
Dwukrotny mistrz olimpijski rozpoczął tę podróż w maju w Kapsztadzie, gdzie zajął 16. miejsce z czasem 2:13:29. W lipcu wystartował w brazylijskim Porto Alegre. Ukończył tam zmagania na 12. pozycji z wynikiem 2:18:42. Dopiero trzeci przystanek światowego tournée przyniósł mu zwycięstwo. I to od razu z rekordem trasy.
Poprzednio Kenijczyk wygrał maraton we wrześniu 2023 roku w Berlinie, gdzie uzyskał 2:02:42. Swój najlepszy wynik w karierze 2:01:09 ustanowił rok wcześniej, był to wtedy rekord świata.
Zwycięska taktyka Kipchoge
Od początku rywalizacji w Melbourne Kipchoge biegł w czołowej grupie, utrzymując tempo w granicach 3:03 min/km. Pierwsze 5 km pokonał w 15:19, na 10 kilometrze zameldował się z czasem 30:40, a półmetek minął po 1:04:19.
Towarzyszyli mu Australijczycy Thomas Do Canto i James Whelan. Około 22 kilometra pierwszy z nich zaczął tracić kontakt z prowadzącymi. Kilka kilometrów później Kipchoge zdecydował się na atak, który przesądził o losach zwycięstwa.
Tuż przed 27 kilometrem Kenijczyk oderwał się od Whelana i gwałtownie zbudował przewagę. Ostatnie 15 kilometrów przebiegł samotnie, kontrolował sytuację i nie pozwolił rywalom na odrobienie strat. Na metę wbiegł z czasem 2:09:10, który jest nowym rekordem trasy. Drugą połowę maratonu pokonał w 1:04:51, 32 sekundy wolniej od pierwszej.
fot. dsm-firmenich Running Team
Drugie miejsce w rywalizacji mężczyzn zajął Thomas Do Canto, który uzyskał 2:10:35. Podium uzupełnił jego rodak Reece Edwards z wynikiem 2:14:33.
Wśród kobiet zwyciężyła Nowozelandka Camille French, pokonując dystans w 2:28:25. Druga na metę wpadła reprezentantka Australii Sinead Diver (2:28:49), a trzecie miejsce zajęła Irlandka Nichola Sheridan z czasem 2:29:13.
Meta na stadionie olimpijskim
Meta maratonu znajdowała się na Melbourne Cricket Ground, jednym z najsłynniejszych obiektów sportowych Australii. Stadion był główną areną igrzysk olimpijskich w 1956 roku, a w tym roku obchodzi 70-lecie tamtego wydarzenia.
Ostatnie metry Kipchoge pokonał już na stadionie, gdzie pozdrawiał kibiców i celebrował zwycięstwo.
– To był wyjątkowy dzień. Nie tylko dlatego, iż ukończyłem trzeci etap mojego światowego projektu, ale również dlatego, iż wygrałem z rekordem trasy. Jestem dumny, iż mogę biegać z młodszym pokoleniem i inspirować społeczność biegową w Melbourne – powiedział Kenijczyk po zawodach.
Podkreślił, iż niedzielny start miał dla niego znaczenie wykraczające poza sam wynik sportowy.
– Dzisiaj chodziło o coś więcej niż sport. O energię miasta, ogromne wsparcie kibiców na trasie, możliwość biegania razem z tysiącami innych zawodników i niesamowity finisz na Melbourne Cricket Ground. Trudno opisać to uczucie słowami – dodał.
Ponad 50 tysięcy finiszerów na czterech dystansach
Nike Melbourne Marathon Festival to jedna z największych imprez biegowych w Australii. Królewski dystans ukończyło 17 717 zawodników. Na mecie półmaratonu zameldowało się 13 936 biegaczy, bieg na 10 km wystartowało ponad 50 tysięcy uczestników. Do tej liczby należy doliczyć startujących na 3 km oraz najmłodszych uczestników mini maratonu.
red
fot. w nagłówku dsm-firmenich Running Team

3 godzin temu










