W trakcie ponad miesięcznej przerwy w Formule 1, kierowcy toczyli ożywione dyskusje na temat tego, jak ma wyglądać seria. Ich forma komunikacji nie różniła się od naszej.
Ostatnie tygodnie posłużyły Formule 1 i FIA do wprowadzenia zmian przed GP Miami, które mają poprawić bezpieczeństwo i jakość ścigania w serii. Kierowcy F1 nie mieli podczas kluczowych spotkań prawa głosu, ale pomysły i ustalenia były z nimi konsultowane, a następnie przedstawiciele Grand Prix Drivers Association spotkali się z FIA.
O tym, jak porozumiewali się ze sobą zawodnicy opowiedział Valtteri Bottas.
“Mamy czat grupowy na WhatsAppie. Dużo się za jego pośrednictwem komunikujemy, zwłaszcza po Japonii. Przeprowadzaliśmy tam jakieś głosowania itp. Wszystko jest w pewnym sensie spójne. Myślę, iż wszyscy zgadzamy się, iż zmiany są krokiem w dobrym kierunku, ale teraz musimy zobaczyć je w akcji” – mówi Bottas, cytowany przez racingews365.com.
“Jako kierowcy mamy bardzo zbieżne opinie. Tych kierowców, którzy rozmawiają z FIA jest kilku, ale zwykle mówią w imieniu nas wszystkich, w imieniu Grand Prix Drivers Association” – dodaje Fin.
Według Valtteriego, zmiany, które zostały wprowadzone przed GP Miami mógłby być większe, ale zdaje on sobie sprawę, iż wówczas mogłoby dojść do większych przetasowań w stawce.
“Być może można było pójść jeszcze dalej, ale jednocześnie rozumiem, iż nie chce się karać żadnego zespołu za to, iż dobrze poradził sobie w zimie. Nikt nie chce by zmianami przewracać porządek zespołów czy coś w tym stylu. Robienie dużych zmian w trakcie sezonu mogłoby okazać się zdradliwe. To dobry pierwszy krok” – mówi kierowca Cadillaka.
Na podstawie: racingnews365.com

2 godzin temu












