Kibicowskie podsumowanie 19. i 20. kolejki OBL

2 miesięcy temu

Zobacz jak wyglądały trybuny podczas ostatnich koszykarskich spotkań, przygotowaliśmy dla Was kibicowskie podsumowanie 19. i 20. kolejki ORLEN Basket ligi.

19. KOLEJKA OBL:

Stal Ostrów Wielkopolski – King Szczecin 05.02.2026

19. kolejkę OBL zaczęliśmy w Ostrowie. Na hali 2384 osoby, w tym około 20 kibiców ze Szczecina.

Relacja Stali Ostrów:

Na czwartkowym domowym meczu ze Szczecinem zebraliśmy się w 215 osób. Na barierkach zawisły nasze najstarsze flagi (Fanatic of Stal, Stal Ostrów, Basket Fans i kostki 1947, Stal). Doping rozkręcał się z kwarty na kwarty, pod koniec spotkania był zdecydowanie najlepszy. Goście pojawili się w około 20 osób z flagą. Byli słabo słyszalni.

AMW Arka Gdynia – Zastal Zielona Góra 05.02.2026

„Zastal Express” zalicza kolejny wyjazd, tym razem do Gdyni. Na trybunach 1533 osoby, w tym kilkunastu przyjezdnych z Lubuskiego

AMW Arka Gdynia – Zastal Zielona Góra 05.02.2026

„Zastal Express” zalicza kolejny wyjazd, tym razem do Gdyni. Na trybunach 1533 osoby, w tym kilkunastu przyjezdnych z Lubuskiego.

Twarde Pierniki Toruń – Start Lublin 06.02.2026

Kolejne spotkanie tej kolejki rozegrano w Toruniu, gdzie mecz Pierników ze Startem przyciągnął na trybuny 1382 osoby.

Relacja Twardych Pierników Toruń:

Po miesięcznej przerwie od spotkań domowych w ubiegły piątek podejmowaliśmy u siebie drużynę z Lublina. Za sprawą małej mobilizacji młodej grupy, tego dnia biało-niebieskich dopinguje z młyna około 70 kibiców. Cieszy fakt, iż pomimo bilansu 7-12, na sektorze pojawiają się nowe twarze. Doping tego dnia konretny, a fanatyczny klimat podbijała spora ilość przyśpiewek i zabawa całą wiarą.

Na pochwałę zasługuję dobra postawa sportowa całej drużyny, która nie przegrała żadnej kwarty. Po dobrej grze ofensywnej spotkanie kończy się wynikiem 97:88, więc Arenę Toruń opuszczamy w dobrych humorach.

Kibice, przed przerwą związana z Pucharem czeka nas jeszcze jedno domowe spotkanie, tym razem zagramy z Krosnem – 17.02 MUSISZ TAM BYĆ i bez wymówek powtarzamy dobrą liczbę na młynie!.

Kibiców gości z Lublina 0.

Śląsk Wrocław – GTK Gliwice 06.02.2026

Spotkanie w Hali Orbita przyciągnęło 2523 osoby, w tym 35-osobową ekipę gości z Gliwic.

Relacja GTK Gliwice:

Na dobre rozpoczęcie weekendu jesteśmy obecni w 35 osób we Wrocławiu. Wieszamy dwie flagi i regularnie przebijamy się przez doping gospodarzy, mimo spikera, który dwoił się i troił żeby zaangażować całą halę. Koszykarze sprawiają niespodziankę i wygrywają z liderem ligi. Po meczu rozjeżdżamy się w różne strony, a część z nas świętuje zwycięstwo we Wrocławiu jeszcze długo po opuszczeniu „Orbity”

Już teraz szykujemy się na zakończenie lutowego maratonu wyjazdowego w Warszawie. 15.02 zagramy z Dzikami nasz 3/3 wyjazd i już teraz wiemy, iż frekwencja kolejny raz dopisze. Wszystkich zainteresowanych wyjazdem zapraszamy do komentarza bądź odezwania się w wiadomości prywatnej!

Trefl Sopot – Miasto Szkła Krosno 07.02.2026

Mecz w Sopocie oglądało 1227 osób. Spotkanie bez większej historii kibicowskiej – spokojna atmosfera na trybunach i brak wyraźnych akcentów wyjazdowych.

MKS Dąbrowa Górnicza – Anwil Włocławek 07.02.2026

Przyjazd drużyny z Włocławka przyciągnął rekordową w tym sezonie publikę – 1948 osób. Goście stawili się w około 70 osób.

Relacja MKS Dąbrowa Gónicza:

7 lutego podejmowaliśmy u siebie Anwil Włocławek. Do naszego składu wrócił Ron Curry, wypadł natomiast Justin Gray i w dalszym ciągu musieliśmy grać bez Dale’a Bonnera i Dominica Greena. Z jednej strony byliśmy po wygranym meczu ze Stalą z drugiej przyjeżdżała do nas drużyna która zawsze jest mocna i dodatkowo rozpędzona po wyjazdowym zwycięstwie z Arką. Nie obiecywaliśmy sobie nic przed meczem. Mecz ten to dwie różne połowy. Pierwsza połowa pozwoliła na to żebyśmy uwierzyli iż ten mecz można wygrać. Luther szalał na parkiecie (19 punktów do przerwy), wpadało dużo rzutów. Wyszliśmy na prowadzenie pod koniec 1 kwarty i prowadziliśmy do przerwy mając w pewnym momencie przewagę +12. Na przerwę zeszliśmy z prowadzeniem 52:45 i nadziejami iż ten mecz może być na naszą korzyść.

Druga połowa to już całkowicie inny mecz. Anwil gwałtownie odrobił straty i pod koniec 3 kwarty zaczął budować przewagę która w pewnym momencie 4 kwarty sięgnęła 14 punktów. Walka naszych zawodników spowodowała iż udało nam się tą stratę zmniejszyć do 3 punktów, jednak tego dnia to było za mało ale doceniamy walkę zawodników z mocniejszym rywalem. Tego dnia pada rekord frekwencji na naszej hali gdzie „oficjalne dane” mówią o niecałych 2000 publiczności… Kibicujemy do ostatniego gwizdka dając z naszej strony całkiem dobry doping do którego przyłączyło się sporo z obecnych na meczu za co dziękujemy.

Z naszych zawodników najlepiej zaprezentowali się:
Luther Muhammad 21pkt, 7 zbiórek i 8 asyst
Martin Peterka 16 punktów, 6 zbiórek
Kibiców gości około 70 z flagami w asyście bębna.

Relacja Anwilu Włocławek:

Do Dąbrowy Górniczej podróżowaliśmy autokarem oraz kilkoma autami. Finalnie stawiliśmy się w 70 osób z jedną flagą. Prowadziliśmy raczej średni doping, z kilkoma lepszymi momentami. Najlepiej było w czwartej kwarcie, przy nowej przyśpiewce – „I znowu wyjazdowy mecz”.

Gospodarzy w młynie stawiło około 50 osób. Na tym meczu padła ich najlepsza frekwencja w tym sezonie.

Fot. Piotr Kiełpin

Dziki Warszawa – Górnik Wałbrzych 07.02.2026

Komplet na hali (1200 miejsc). Z Wałbrzycha przyjechało 80 osób. U gospodarzy debiut nowej machajki z logiem grupy.

Relacja Górnika Wałbrzych:

Ostatni wyjazd przed Pucharem Polski wypadł nam do Warszawy na mecz z Dzikami. Na hali Koło stawiliśmy się w liczbie 80 osób. Od początku meczu staramy się lecieć z fanatycznym dopingiem co wychodzi raz lepiej, raz gorzej. Najlepsze momenty to zdecydowanie czwarta kwarta, gdzie część sektora już bez koszulek zagrzewa biało-niebieskich do walki. Po niesamowitym meczu pełnym wzlotów i upadków obu drużyn – wygrywa Górnik! Na sektorze zapanował szał radości.

Kibice gospodarzy wypełnili halę. Wystawili około 50-osobowy młyn, gdzie dopingują tradycyjnie w asyście orkiestry dętej.

Podziękowania dla prezesa Dzików i zarządu tego klubu za pomoc w ogarnięciu biletów. Jak zwykle spotykamy się tam z podejściem bardzo prokibicowskim, czego wiele klubów w Orlen Basket Lidze może się od klubu z Warszawy uczyć!

Czarni Słupsk – Legia Warszawa 08.02.2026

Kolejkę kończymy w Słupsku. Na trybunach 1942 osoby, w tym 30-osobowa grupa gości.

Relacja Legii Warszawa:

Daleki wyjazd na północ i 30 osób na sektorze. Konkretna, wierna ekipa, która wiedziała, po co jedzie. Na wyposażeniu bęben, bez megafonu – i mimo iż momentami ciężko było się przebić, doping prowadzony przez cały mecz. Bez odpuszczania, bez ciszy, do ostatniej syreny. Sektor zrobił swoje. Na parkiecie tym razem nie poszło po naszej myśli. Zawodnicy zawiedli i wracamy do Warszawy w gorszych humorach. 87:82 dla gospodarzy.

Mimo wyniku – szacunek dla całej wyjazdowej ekipy. Takie wyjazdy budują charakter. Jedziemy dalej!


20. KOLEJKA OBL:

MKS Dąbrowa Górnicza – Zastal Zielona Góra 12.02.2026

Kolejkę rozpoczynamy w Zagłębiu Dąbrowskim, w Dąbrowie Górniczej. Na trybunach obecnych 1496 kibiców, w tym około 20 przyjezdnych z Zielonej Góry.

Relacja MKS Dąbrowa Górnicza:

Czwartkowe spotkanie z Zastalem Zielona Góra było całkowicie inne od tego z Anwilem. Do naszego składu wrócił Dale Bonner i pierwszy raz dawna mamy komplet 6 obcokrajowców w składzie. Zaczynamy ten mecz od szybkiej przewagi +10 by przerwę kończyć z przewagą +1. Druga kwarta cały czas na styku a na przerwę schodzimy przegrywając 43-45. Po przerwie mecz dalej na styku aż do połowy 3 kwarty gdzie wychodzimy na prowadzenie +8 pkt i nie oddajemy go aż do końca meczu. Mecz z gatunku tych które oka nie cieszą ale takie też się trafiać będą.

Najlepiej w naszej drużynie zaprezentowali się:
Ron Curry 16 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst
EJ Montgomery 16 punktów, 5 zbiorek i 3 bloki.

Pierwsza połowa meczu dopingowo była mocno przeciętna jak i frekwencja w tym dniu jednak po przerwie było już inaczej i obudziliśmy się z dopingiem. Kibiców gości 15 ze swoim transparentem Zastal Express który pokazany był tylko przed meczem.

Wracając do tematu frekwencji… Był to 4 mecz z 20 który graliśmy w inny dzień niż zapowiadane przed sezonem granie w dniach od piątku do niedzieli dla całej ligi. Dwa najbliższe wyjazdy mamy również w czwartek. Po czwartkowym meczu rozlewa się także fala hejtu na to iż mecz wygrali nam sędziowie albo iż MKS dobrze ich opłacił bo mieliśmy więcej rzutów wolnych niż przeciwnik (który swoją drogą te co miał rzucił na poziomie 56% 13/22). Idealnym podsumowaniem tego będą słowa naszego trenera na ostatnie pytanie z pomeczowej konferencji prasowej. Artur Gronek zapytany o pracę sędziów odpowiedział: „Szkoda iż ten temat też nie został poruszony w innych spotkaniach”. Szacun za tą odpowiedź trenerze!

Do zobaczenia za miesiąc na meczu z Dzikami Warszawa

King Szczecin – Anwil Włocławek 14.02.2026

W szczecińskiej arenie pojawiło się łącznie 3447 kibiców. Z Włocławka przyjechało kilkanaście osób, jednak bez zorganizowanego dopingu.

Stal Ostrów Wielkopolski – Legia Warszawa 14.02.2026

W ostrowskiej hali obecnych było około 3000 kibiców, w tym kilkanaście osób z Warszawy. Gospodarze przygotowali walentynkowe oprawy. Najpierw pojawił się napis „Be My Valentine” z herbem klubu oraz machajkami w żółto-niebieskich barwach. Następnie zaprezentowano hasło „W Twoich barwach zakochani”, sektorówkę w barwach klubowych, balony oraz na koniec solidne flagowisko.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych – Trefl Sopot 15.02.2026

Tego dnia 2148 kibiców Górnika wspierało swój zespół w meczu z Treflem. Z Sopotu przyjechało około 5 osób.

Dziki Warszawa – GTK Gliwice 15.02.2026

Kolejne spotkanie na Kole i kolejny komplet — 1235 osób na trybunach. Z Gliwic do Warszawy dotarło 12 wiernych kibiców.

Start Lublin – Czarni Słupsk 15.02.2026

Do zaśnieżonej Hali Globus przyszło 894 kibiców, w tym 15 przyjezdnych ze Słupska. Gospodarze wystawili około 50-osobowy młyn.

Relacja Czarnych Słupsk:

W ostatnią niedzielę mieliśmy okazję zmierzyć się z ekipą Startu Lublin. W zeszłym sezonie zmierzyliśmy się z nimi aż 7 razy (z czego 4 razy w lubelskiej Hali „Globus”), więc niejeden kibic Czarnych znał na pamięć cennik parkingu pod halą obecnego wicemistrza Polski (chyba jedyny taki płatny parking w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce). Niestety, pora meczu (niedziela 17:30), jeden z najdłuższych wyjazdów (po Gliwicach i Krośnie), a także śnieżna aura i brak wolnego w pracy w poniedziałek mogła kogoś powstrzymać od wyjazdu na ten mecz. Natomiast rzeczą niezrozumiałą jest odpuszczenie wyjazdu ze względu na wyniki sportowe – wszak koszykarze mocno rozczarowują, ale na wyjazdy jeździ się dla tego WIELKIEGO klubu, dla dobrej zabawy na trybunach i poznania takich samych fanatyków jak my, a nie dla przepłacanych zawodników o wątpliwej jakości koszykarskiej, z których większość za rok nie będzie choćby kojarzyć gdzie leży Słupsk.

W zeszłym sezonie, na ostatnim meczu fazy Play-off w Lublinie zameldowało się 80 kibiców Czarnych Słupsk. W obecnym – piętnastu (na hali zaobserwowano także dwóch kibiców Czarnych w innym sektorze, szkoda tylko iż nie chcieli przyłączyć się do wspólnego dopingowania). Kibice podróżowali do Lublina od bardzo wczesnych godzin porannych różnymi środkami transportu – od auta i busa po kolej. Wszyscy stawili się bez żadnych problemów przy wejściu w sektorze z jednym bębnem i kilkoma małymi flagami ok. godziny przed meczem (co nie było zawsze takie oczywiste np. w Dąbrowie Górniczej czy Włocławku). Z nadgorliwości jedynie jednemu z ochroniarzy nie spodobał się zwisający z trybuny na banerze reklamowym szalik…i to na części banera bez żadnego napisu (jednolite tło)…

Jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej rozgrzewki pozdrowiliśmy swojego byłego koszykarza – Quincy’ego Forda, który zdjął słuchawki i odwzajemnił Nasze pozdrowienia. Chwilę później na parkiet wybiegli Nasi koszykarze – „Zróbcie to dla Nas, hej Czarni zróbcie to dla Nas” – niosło się z sektora gości, a także „Jesteśmy zawsze tam! Gdzie MZKS gra! Aeaoo, hej Czarni kosz”!

Na prezentacji, co od jakiegoś czasu jest tradycją wyjazdową – zaśpiewaliśmy hymn – „Małego Rycerza” z barwami podniesionymi w górę.

Przez całe spotkanie przerobiliśmy wszystkie standardowe okrzyki sławiące Czarnych typu „Czarni ze Słupska” i „hej Czarni Słupsk” (wraz z „NIEBIESKO-CZARNO, NIEBIESKO-CZARNO-CZERWONI”) , a także takie pieśni jak:
– „Na Pomorzu jest klub
wiernych kibiców ma
Czarni MZKS
nikt Nas nie zatrzyma”
(w wersji bez klaskania, z samym bębnem);
– „Słupscy Czarni aeaeao…”;
– „OleOle Oleola i tylko Czarni, Czarni ze Słupska”.
– „Naszym klubem Czarni Słupsk
cała Polska wie to już
że nadmorska armia ta
to kibice ze Słupska”.

Bardzo dobrze wychodziło Nam bez przerwy, przez ponad pół kwarty”hej Czarni Słupsk lalalalalalalaaa…”, a także dość długo „Leo leoleole hej Słupszczanie”. W drugiej połowie meczu dołożyliśmy wyjazdową piosenkę, którą śpiewaliśmy przez pół kwarty – ludziom siadały gardła i miało być”już ostatnie” powtórzenie, ale w chwilach, gdy koszykarze trafiają punkty (zwłaszcza z dystansu” po wybronionej akcji doładowują dodatkową energią i nagle wszyscy mają 2x więcej mocy niż na samym początku i nagle każdy może śpiewać jeszcze kilka razy wydobywając z siebie głęboko ukryte pokłady energii – takie momenty lubimy.
„I znowu wyjazdowy mecz
I znowu śpiewać mi się chce
Czarni My z Wami
My Słupscy fani” – niosło się po lubelskiej Hali Globus (zwłaszcza, gdy DJ wyłączał muzykę). Co interesujące pieśń w podobnym rytmie zadebiutowała i kibiców Anwilu Włocławek na ostatnim meczu w Dąbrowie Górniczej (nasza o wiele wcześniej, choć również w mniej kulturalnej formie).

Kibice gospodarzy cały czas używali (i to w sektorze zorganizowanej grupy kibicowskiej) trąbek co spotkało się z okrzykiem „przestańcie trąbić, hej Lublin przestańcie trąbić” choć nie w takim stopniu upierdliwości jak robią to w Stargardzie.

W trakcie meczu zatańczyliśmy również dawno niewidzianego „walczyka labada” a także w drugiej połowie czwartej kwarty zapomnianą (a szkoda!) pieśń:
„Tylko Czarni Słupsk
Ukochany klub
Będę wierny Ci
Do ostatnich dni”!

Niestety, fatalna gra naszych zawodników, gdzie z +15pkt zrobili -11pkt spowodowała podkręcenie decybeli przez miejscowych kibiców, którzy w końcówce dopingowali całą halą na stojąco, a „jadąca już na oparach” wyjazdowa grupa nie mogła się już przebić z tą pieśnią.

Ostatecznie przegraliśmy kolejny już mecz w okresie i w grobowych nastrojach ruszyliśmy w drogę powrotną. Co niektórzy złośliwi kibice, próbując ukryć złość i rozczarowanie po kolejnym koszykarskim blamażu zaczęli śpiewać przerobioną piosenkę wyjazdową („i znowu przej…. mecz).
Ostatni kibice dotarli do domu po godzinie 4:00 rano – zmęczeni, ze zdartym gardłem, wku….ni kolejną porażką, ale za to z dobrze spełnionym kibicowskim obowiązkiem.

Do końca sezonu zasadniczego zostało 10 meczów (z czego 5 wyjazdowych). Trzy wyjazdy w czwartek, jeden w środę i jeden w niedzielę. Najbliższy jest 12.03 do Krosna (czwartek) – paradoksalnie może to być najważniejszy mecz sezonu w kontekście walki o utrzymanie z Miastem Szkła – na pewno najdalszy w okresie i nie zabraknie tam kibiców Czarnych, dlatego też zapraszamy na niego, bez znaczenia czy ktoś jest w Klubie Kibica czy nie, a także bez znaczenia czy kibicuję Czarnym 2 lata czy 30.

Twarde Pierniki Toruń – Miasto Szkła Krosno 17.02.2026

Ostatnie spotkanie tej kolejki — przy przełożonym meczu Arki ze Śląskiem — zgromadziło w toruńskiej hali 1287 osób. Był to jedyny mecz tej serii z dogrywką, co dodatkowo podkręciło doping gospodarzy w końcówce.

Na najbliższe 2 tygodnie kończymy zmagania ligowe, najpierw rozegrany zostanie Puchar Polski, a następnie swój mecz rozegra nasza reprezentacja!

Idź do oryginalnego materiału