Lech Poznań pojechał do Kielc na spotkanie 22. kolejki Ekstraklasy przeciwko Koronie z szansą na doskoczenie do prowadzącej w ligowej tabeli Jagiellonii Białystok na dwa punkty. "Jaga" bowiem w niedzielę zremisowała 1:1 z Radomiakiem, a wcześniej punkty straciły Wisła Płock i Górnik Zabrze.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Poznaniacy przystępowali do tego starcia w dobrych nastrojach po trzech zwycięstwach z rzędu. Co więcej, podopieczni Nielsa Frederiksena w każdym z tych meczów zachowywali czyste konto. Kielczanie również nie mogą narzekać na swoją dyspozycję na początku roku - piłkarze Jacka Zielińskiego ograli Legię Warszawa (2:1) i Radomiaka Radom (2:0), a jedyną porażkę ponieśli przeciwko Zagłębiu Lubin (1:2).
Lech udokumentował przewagę. Kolejny gol Gholizadeha
Od początku rywalizacji na Exbud Arenie "Kolejorz" przeważał i szukał okazji do pokonania Xaviera Dziekońskiego. W 10. minucie mocny strzał z prawej strony pola karnego oddał Robert Gumny, ale trafił tylko w boczną siatkę. Korona do głosu doszła osiem minut później, gdy niecelny strzał po wrzutce Antonina oddał Marcin Cebula.
Po pół godziny gry w końcu doczekaliśmy się otwarcia wyniku. Po doskonałej akcji Leo Bengtssona pewnym uderzeniem po ziemi piłkę do bramki wpakował Ali Gholizadeh. Dla Irańczyka był to już trzeci gol w tym roku kalendarzowym, a czwarty w sezonie.
Drugie trafienie dla mistrzów Polski przyszło w końcówce pierwszej części spotkania. Po świetnej akcji Gholizadeha piłka dotarła do Gumnego, który strzałem piętą chciał pokonać Dziekońskiego. Golkiper Korony zdołał odbić futbolówkę, ale przy dobitce Antonio Milicia był bezradny. Do przerwy lechici prowadzili w Kielcach 2:0.
Stępiński wciąż strzela. To on poderwał Koronę do ataku
Na początku drugiej połowy sytuacja na murawie uległa diametralnej zmianie. W 54. minucie perfekcyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego posłał Wiktor Długosz, do piłki dopadł Mariusz Stępiński i, podobnie jak wcześniej Gholizadeh, zanotował swoje trzecie trafienie w tym roku kalendarzowym. Chwilę później napastnik "Złocisto-Krwistych" mógł mieć na koncie dublet, ale tym razem znalazł się na pozycji spalonej.
W kolejnych minutach mecz był dużo spokojniejszy i żadna ze stron nie potrafiła zbytnio zagrozić bramce rywali. Lechici wrócili do kontrolowania gry po niemrawym wyjściu z szatni i to oni częściej konstruowali ataki pozycyjne. Brakowało jednak konkretów w ofensywie. W doliczonym czasie Długosz spróbował szczęścia z dystansu, ale jego strzał poszybował wysoko nad poprzeczką. Kibice z Poznania mogli odetchnąć z ulgą - "Kolejorz" znów był zwycięski.
Dzięki wygranej w Kielcach Lech awansował na pozycję wicelidera. Zespół Nielsa Frederiksena traci zaledwie dwa punkty do Jagiellonii, choć pamiętać należy, iż Białostoczanie mają do rozegrania mecz zaległy przeciwko GKS-owi Katowice. Kielczanie mają na koncie 30 oczek i plasują się na ósmej lokacie.
Korona Kielce 1:2 Lech Poznań (54' Stępiński - 30' Gholizadeh, 45+2' Milić)
Korona: Dziekoński - Smolarczyk, Sotiriou, Pięczek - Długosz, Remacle (64. Gustafson), Svetlin, Ciszek - Cebula (70. Niski), Antonin (83. Nono) - Stępiński
Lech: Mrozek - Gumny, Mońka, Milić, Gurgul - Kozubal, Jagiełło (46. Walemark (90+5. Agnero)) - Gholizadeh (80. Ismaheel), Rodriguez (80. Ouma), Bengtsson (64. Palma) - Ishak
Żółte kartki: Smolarczyk (Korona) - Ouma (Lech)
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Widzów: 12 181
Zobacz też: Włosi zobaczyli, co zrobił Zalewski i od razu ogłosili. "Wspaniały"

2 godzin temu











![Futsal: Emocjonująca potyczka w hali Ekonomika. TS ROW pokonał Tygryski [FOTO]](https://www.naszrybnik.com/photos/1771791181photo-39-of-63-.jpg)

![BOCHNIA. Choć zostawili serce na parkiecie, musieli uznać wyższość rywala. BSF ABJ Powiat Bochnia przegrał z Futsal Leszno 3:6 [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC_0674_wynik.jpg)



