Katsuta obejmuje prowadzenie w WRC „Muszę być powtarzalny”

rallypl.com 2 godzin temu

Kierowca zespołu Toyota Gazoo Racing, Takamoto Katsuta, wygrał Rajd Chorwacji i po raz pierwszy w swojej karierze został liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.

Wydarzenia w Chorwacji miały odmienny charakter niż rajd w Afryce. Katsuta zajmował drugie miejsce za Neuville’em aż do momentu, gdy kierowca Hyundaia uderzył w betonowy blok na odcinku Power Stage. Ten zwrot akcji sprawił, iż reprezentant Toyoty awansował na najwyższy stopień podium.

– To szaleństwo. Nigdy o tym nie myślę. choćby teraz nie muszę zaprzątać sobie tym głowy. Po prostu staram się wykonywać moją pracę i skupiać na własnych zadaniach – powiedział Katsuta.

Katsuta powiedział, iż weekend był pełen nieprzewidzianych sytuacji, do których należały przebicia opon oraz trudne warunki na drodze.

– Oczywiście nie spodziewałem się tego. Ten weekend był szalony do samego końca. Działo się tak wiele rzeczy – przebite opony i wszystko. choćby dzisiaj nie oczekiwaliśmy tak dużej ilości zabrudzeń i takich warunków, ale to się stało. Tak, to był naprawdę szalony weekend – przyznał kierowca.

Mimo sukcesu zespołu, Katsuta odniósł się z empatią do pecha swoich rywali.

– Oczywiście jest mi bardzo, bardzo przykro z powodu Thierry’ego, Martijna i chłopaków z Hyundaia. To jest dla mnie teraz najsilniejsze uczucie. Muszę cieszyć się z sukcesu zespołu, wszystkich i Aarona. Myślę, iż wykonaliśmy świetną robotę w ten weekend. Ale wciąż wiem, iż sam miałem wiele takich momentów i dlatego naprawdę czuję ból Thierry’ego – wyjaśnił zawodnik.

Red Bull Content Pool/Jaanus Ree

Katsuta opisał również moment, w którym dowiedział się o problemach lidera tuż po przekroczeniu linii mety.

– Odpowiadałem na pytania, a potem Molly powiedziała, iż Thierry ma problem. Nie wiedziałem, co się dzieje. Byłem bardzo zaskoczony. W tamtym momencie zrobiło mi się go po prostu żal. Naprawdę czuję jego ból – dodał.

Sytuacja w klasyfikacji generalnej po czterech rundach

Po czterech rundach sezonu 2026 Katsuta prowadzi w mistrzostwach świata, jednak zachowuje dystans do walki o tytuł. Rywalizacja pozostaje niełatwa ze względu na formę konkurencji.

– Staram się skupić na własnych zadaniach. Muszę być powtarzalny i dawać z siebie wszystko, to pewne. Ale końcówka sezonu będzie dość trudna. Elfyn i Oliver są i tak bardzo, bardzo mocni, a Seb wróci, więc to nie będzie łatwa konkurencja. Po prostu staram się robić co w mojej mocy i skupiać na własnych sprawach – zaznaczył Katsuta.

Pilot Aaron Johnston potwierdził, iż to dopiero początek zmagań.

– Jesteśmy liderami mistrzostw, ale po czterech rundach wciąż zostaje mnóstwo jazdy i wiele zakrętów do zrobienia. To bardzo obiecujący początek i będziemy to teraz rozwijać w nadchodzących rajdach – podsumował Johnston.


Źródło: wrc.com

Idź do oryginalnego materiału