Katorga na Australian Open. Sabalenka nie wytrzymuje. "To szalone"

1 godzina temu
Podczas tegorocznego Australian Open upalna pogoda mocno daje się we znaki kibicom, obsłudze zawodów i przede wszystkim zawodnikom. - Mam nadzieję, iż korty będą zadaszone, bo ta pogoda jest szalona - powiedziała Aryna Sabalenka, cytowana przez portal Puntodebreak.
"Aryna Sabalenka nie miała łatwego zadania w trzeciej rundzie Australian Open. Natrafiła na wielki opór ze strony Anastasiji Potapowej. I choć finalnie triumfowała 7:6(4), 7:6(7), to w pełni usatysfakcjonowana być nie może. Popełniała sporo błędów, co kosztowało ją wiele nerwów. Szczególnie w drugim secie, kiedy prowadziła już 4:0 i nagle roztrwoniła tę przewagę" - napisała o piątkowym spotkaniu Białorusinki dziennikarka Sport.pl, Agnieszka Piskorz.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Świątek zaczęła Australian Open. Wielki sprawdzian. Polska debiutantka zaskoczyła!



Sabalenka z radą dla innych tenisistów. "Pogoda jest szalona, powinni stosować się do tej zasady"
Czy na taką postawę liderki kobiecego tenisa w meczu z 55. zawodniczką rankingu wpływ miała pogoda? Warunki atmosferyczne wprawdzie są równe dla wszystkich, ale niektórzy mogą bardziej odczuwać skutki biegania za piłką przy 35 stopniach Celsjusza. choćby po tak znakomicie przygotowanej fizycznie mistrzyni jak Sabalenka widać było, ile energii kosztuje ją taki mecz.


- Temperatura osiągnęła 35-36 stopni, ale obowiązuje zasada dotycząca ciepła. Uważam, iż stadiony powinny być zadaszone, ale zawodnicy grający na bocznych kortach powinni stosować się do tej zasady. Nie chciałbym grać w takich warunkach; to nie jest dobra wiadomość dla naszych organizmów, ale cieszę się, iż mamy wspomnianą zasadę regulującą grę w wysokich temperaturach - powiedziała Sabalenka.
Mowa o zasadzie, która opiera się na wskaźniku obciążenia termicznego (WBGT), który wykorzystywany jest do kontrolowania temperatury organizmu u osób narażonych na pracę w świetle słonecznym. Głosi ona, iż o ile temperatura podczas meczu przekroczy 30,1 stopnia, każda zawodniczka ma prawo o poproszenie dziesięciu minut przerwy. Kiedy wskaźnik WBGT pokaże 32,2 stopnie Celsjusza lub więcej, gra zostaje zawieszona.


WTA pierwsze zasady chroniące zawodniczki przed wysokimi temperaturami przyjęła już w 1992 roku. W grudniu ubiegłego roku podobne regulacje wprowadziła męska federacja ATP.



- Mam nadzieję, iż korty [w dalszej części zawodów] będą zadaszone, bo ta pogoda jest szalona. To zmusza nas do regulacji naciągów w rakietach oraz do większego skupienia się na meczu. Ostatecznie wszystko zależy od pogody, ale to jest jak jazda kolejką górską, więc zobaczymy, kto lepiej się zaadaptuje - powiedziała Sabalenka.
W sobotę temperatura także nie będzie rozpieszczać zawodników, na co organizatorzy postanowili zareagować. Ze względu na popołudniowy upał, który może sięgnąć choćby 40 stopni Celsjusza, mecze na głównych arenach rozpoczną się o godzinie 10:30 lokalnego czasu, zaś na kortach bocznych o godzinie 10:00.
Idź do oryginalnego materiału