fot. kadr z filmuTottenham w tym sezonie prezentuje się prawdopodobnie najgorzej w całej swojej historii. Kogutom pozostała już jedynie Liga Mistrzów, bowiem w Premier League muszą drżeć o ligowy byt.
Przed startem meczu z Atletico, Igor Tudor zdecydował się na bardzo odważną zmianę. Głośno krytykowany bramkarz Vicario pozostał na ławce rezerwowych, a szansę otrzymał 22-letni Kinsky.
Dla czeskiego zawodnika był to debiut w Lidze Mistrzów, ale najchętniej bramkarz wyrzuciłby go z pamięci. W trakcie zaledwie kwadransa Czech stracił trzy gole.
Dwa z tych trafień były bezpośrednio jego winą, a w konsekwencji Igor Tudor po zaledwie kwadransie gry zdjął go z boiska.
Kinsky spalił się w debiucie w Lidze Mistrzów
🚨 Igor Tudor: “Playing Kinsky was the right call, he’s a talented GK. Then something happened… I’ve never seen anything like this in 15 years”.
“I subbed him off to help him. But this season, it looks like everything goes against us”. pic.twitter.com/v0kopn5pYJ
Kinsky spędził na murawie zaledwie 15 minut, ale w tym czasie dwukrotnie zdążył popełnić katastrofalne błędy w rozegraniu, które skończyły się golami dla Atletico Madryt.
W efekcie Igor Tudor zdecydował się na bardzo drastyczne rozwiązanie. Po kwadransie w jego miejsce wszedł Vicario, który później puścił jeszcze dwa gole.
Kogo jednak kibice Kogutów powinni szczególnie winić w tej sytuacji? Na pierwszy plan oczywiście wchodzi Kinsky, ale bez winy nie jest także trener Kogutów.
Igor Tudor zdecydował się dać Kinskiemu szanse po blisko pół roku bez gry, a zarazem bez żadnego zwycięstwa w spotkaniu tej rangi. Tą decyzją Tudor po prostu prosił się o katastrofę.
Tottenham ostatecznie przegrał to spotkanie wynikiem 5:2 i będzie miał szanse odrobić straty u siebie. Widząc jednak postawę Kogutów, chyba choćby najbardziej optymistyczni fani drużyny nie wierzą w ten scenariusz.

3 godzin temu
















