Arsenal w tym sezonie walczy z mnóstwem problemów zdrowotnych zawodników. Po urazie do gry dopiero wraca Bukayo Saka, kontuzjowani są Kai Havertz i Gabriel Jesus, a problemy napastników to tylko wierzchołek góry lodowej. w tej chwili zespół Mikela Artety w defensywie również nie wygląda najlepiej. Zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach.
REKLAMA
Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin wyrównała stan rywalizacji o półfinał PlusLigi. Marcin Komenda: Byliśmy pod ścianą
Dramat Arsenalu przed Ligą Mistrzów. Wielka szansa dla Jakuba Kiwiora?
W ostatni wtorek Arsenal wygrał 2:1 z Fulham, ale już w 16. minucie rywalizację kontuzją okupił Gabriel Magalhaes. Brazylijczyk opuścił boisko i zmienił go Jakub Kiwior, a diagnozy płynące z Anglii nie są optymistyczne dla fanów drużyny z Londynu.
John Cross z "Daily Mirror" poinformował, iż po badaniach lekarskich wiadomo, iż Gabriel nie zagra w obu meczach ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Po pierwszych prześwietleniach wiadomo, iż może być niedostępny na kilka kolejnych tygodni. To fatalne wieści, bo mowa o absolutnym liderze formacji defensywnej.
Gdyby tego było mało, to nie jedyny kontuzjowany obrońca Arsenalu. Urazy leczą też Riccardo Calafiori, Ben White i Takehiro Tomiyasu. Cała trójka raczej nie wróci na spotkania w Lidze Mistrzów. Nie wiadomo też, jak ma się sytuacja zdrowotna Jurriena Timbera, który z Fulham zagrał 77 minut i również narzekał na problemy.
Trener Arteta ma więc w pełni zdrowych Williama Salibę, Mylesa Lewisa-Skelly'ego, Kierana Tierneya, Ołeksandra Zinczenko i Jakuba Kiwiora. Dla Polaka wypadnięcie Gabriela może być szansą, by wyjść w podstawowym składzie na mecz z Realem. Zwłaszcza iż to on ostatnio zmienił kontuzjowanego Brazylijczyka.
Co prawda nie otrzymał wybitnych not od angielskich mediów, a niektóre choćby zarzucały mu spore błędy, ale być może trener Arteta nie będzie miał innego wyjścia, niż postawić na reprezentanta Polski. Mecze Arsenalu z Realem zaplanowano na 8 i 16 kwietnia.