Kilka dni temu Meksyk zapłonął po tym, jak w wyniku operacji wojskowej zginął jeden z narkotykowych baronów. Członkowie kartelu CJNG zapowiedzieli zemstę - doszło do wielu aktów przemocy, w kilku stanach zrobiło się niebezpiecznie. Tymczasem już 11 czerwca rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa świata, właśnie od meczu Meksyk - RPA w stolicy kraju. Czy Meksykanie mogą stracić mundial? Od czego to zależy? Jak interpretować słowa szefa FIFA Gianniego Infantino, który bagatelizuje sprawę i uspokaja sytuację, kto ewentualnie mógłby wpłynąć na działaczy federacji? O tym wszystkim rozmawiamy z Michałem Banasiakiem, szefem Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej.
REKLAMA
Zobacz wideo Gala losowania mundialu w cieniu skandalu? Żelazny: Amerykanie łamią prawo wojenne!
Dominik Senkowski: Czy istnieje dziś realne ryzyko, iż FIFA odbierze Meksykowi prawo do współorganizacji piłkarskich mistrzostw świata?
Michał Banasiak: Na ten moment nie widzę takiego ryzyka. Przy przyznawaniu prawa do współorganizacji mundialu FIFA miała świadomość, iż ten kraj ma permanentne problemy z kartelami narkotykowymi, a mimo to zaufała gwarancjom bezpieczeństwa meksykańskiego rządu. Dzisiaj ufa im nadal, co słyszeliśmy w wypowiedziach Gianniego Infantino. Oczywiście ostatnie wydarzenia wzbudzają niepokój piłkarskich federacji i kibiców, ale historia organizacji dużych imprez sportowych uczy, iż determinacja organizatorów do ich przeprowadzenia jest ogromna.
Czytaj także: Ewa Swoboda najlepsza w finale!
Przypomina mi się chociażby Puchar Narodów Afryki w 2010 roku. Dwa dni przed turniejem separatyści z Kabindy ostrzelali autokar z podróżującymi na turniej piłkarzami reprezentacji Togo. Drużyna wycofała się z rozgrywek, ale te odbyły się jak gdyby nigdy nic. W 2022 roku w weekend wyścigowy Grand Prix Arabii Saudyjskiej w Formule 1 wystrzelone przez Hutich rakiety spadły dosłownie kilkanaście kilometrów od toru. Wyścig się jednak odbył. Myślę, iż tu będzie podobnie, zwłaszcza iż do rozpoczęcia mistrzostw pozostały nieco ponad trzy miesiące, a stadiony to zamknięte obiekty, które stosunkowo łatwo uczynić bańkami bezpieczeństwa.
Co musiałoby się stać, by Meksyk stracił mundial?
Trudno tutaj wróżyć, zwłaszcza iż musiałoby to być wróżenie fatalistyczne. Myślę jednak, iż mówimy tu o powtarzających się podobnej skali incydentach, być może bezpośrednich groźbach pod adresem uczestników turnieju. To od nich - od piłkarzy, federacji - musiałaby wyjść presja na FIFA, by zmienić lokalizację zaplanowanych w Meksyku meczów. I musiałaby to być presja koalicji mających silną pozycję federacji.
Brzmi to makabrycznie, ale gdy wspomniana reprezentacja Togo wycofała się z tamtego Pucharu Narodów Afryki, została zdyskwalifikowana z dwóch kolejnych edycji tego turnieju. Filozofię organizatorów można zamknąć w słowach "show must go on".
A gdyby Meksyk nie mógł organizować turnieju, wówczas mecze zaplanowane w tym kraju przejęłyby USA i Kanada? Czy może doszedłby inny trzeci gospodarz?
FIFA nie ujawnia informacji dotyczących ewentualności wystąpienia takiego scenariusza. Daje nam tym do zrozumienia, iż nie bierze go pod uwagę. Gdyby jednak takowy musiał zaistnieć, nie widzę możliwości dodania innego trzeciego gospodarza. Rodziłoby to zbyt dużo problemów natury logistycznej, finansowej i prawnej. Wobec tego mecze najprawdopodobniej zostałyby rozegrane na tych amerykańskich i kanadyjskich obiektach, które będą gościć mistrzostwa.
Między poszczególnymi spotkaniami rozgrywanymi na tych stadionach jest wystarczająco dużo czasu, żeby ewentualnie dorzucić tam dodatkowe mecze. Przewagą tych stadionów jest to, iż mają już przepracowane procedury bezpieczeństwa, będą obrandowane i gotowe do transmisji telewizyjnych. Druga opcja, według mnie tym mniej prawdopodobna, im bliżej mundialu, to zorganizowanie ich na innych stadionach w USA i Kanadzie. Ale tutaj potrzeba byłoby czasu, żeby odpowiednio dostosować je do wymagań MŚ.
Czy FIFA w przypadku takich imprez ma zawsze plan B, który może zrealizować? Czy wcześniej zdarzały się sytuację, by mundial został przeniesiony lub powstało takie ryzyko?
Mundial to zbyt duża impreza, by nie być przygotowanym na każdą ewentualność. Natomiast światowa federacja nie dzieli się szczegółami swoich planów B - w ten sposób zachowuje spójność przekazu i zwyczajnie chroni procedury bezpieczeństwa.
W przeszłości zdarzyło się, by mundial został przeniesiony i... był w to zaangażowany Meksyk. Tu jednak nie chodziło o względy bezpieczeństwa, a problemy ekonomiczne pierwotnie wskazanego gospodarza. Chodzi o turniej z 1986, który miała organizować Kolumbia. Cztery lata przed mundialem zrezygnowała z organizacji, a FIFA powierzyła ją Meksykowi. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, iż MŚ nie były wówczas jeszcze tak olbrzymim przedsięwzięciem organizacyjno-medialnym jak dziś. Rozgrywano wtedy połowę tegorocznej liczby meczów. I mówimy o zmianie na cztery lata, a nie trzy miesiące przed startem turnieju.
Szef FIFA Gianni Infantino wyraził pełne zaufanie do władz Meksyku. To tylko dyplomatyczna gra, mająca na celu uspokojenie rynków i sponsorów, czy federacja faktycznie dysponuje raportami wywiadowczymi potwierdzającymi stabilizację sytuacji?
FIFA od trzech lat ma w Meksyku swoje biuro, ściśle współpracujące z meksykańskimi władzami i służbami. Bezpieczeństwo to absolutny priorytet, bo jakikolwiek incydent w trakcie turnieju oznaczałby ogromne problemy finansowe i wizerunkowe dla federacji.
Biorąc pod uwagę, jak ogromnym echem poniosły się po świecie ostatnie wydarzenia w Meksyku, Infantino nie mógł milczeć, bo zostałoby to źle odebrane przez federacje piłkarskie, sponsorów, a przede wszystkim kibiców. FIFA wie, iż fani muszą czuć się bezpiecznie, żeby kupić bilety i pojechać na mecze do Meksyku. Ale ten komunikat jest też wysyłany do piłkarzy, którzy przecież także muszą czuć się w 100 proc. bezpieczni.
Guadalajara, jeden z bastionów CJNG, ma gościć cztery mecze. Czy meksykańskie służby są w stanie zagwarantować bezpieczeństwo nie tylko na stadionie, ale także na drogach dojazdowych i w strefach kibica?
Stadiony to faktycznie relatywnie najbezpieczniejsze miejsca w całej okołomeczowej logistyce. Podczas ataków terrorystycznych w Paryżu w 2015 roku zamachowcy próbowali wedrzeć się na Stade de France, ale im się nie udało. Jestem przekonany, iż zawodnicy - nie tylko w Meksyku - będą podróżować na mecze w pilotowanych przez służby kolumnach i autokarami o wzmocnionej konstrukcji. Taka jest dziś praktyka nie tylko na mistrzostwach świata.
Można spodziewać się, iż również strefy kibica, hotele, miejsca spotkań kibiców i trasy ich przemarszów będą dodatkowo pilnowane. A iż nie będzie łatwo, by nie doszło do żadnych wydarzeń zagrażających kibicom, przekonaliśmy się na Euro 2024, gdzie przecież w Hamburgu doszło do incydentu z zastrzelonym przez policję mężczyzną. Zagrożenie nie musi przyjść ze strony zorganizowanych karteli - specjaliści ds. bezpieczeństwa powtarzają, iż najgroźniejsze są tzw. samotne wilki.
Niektóre federacje, m.in. Jamajka i Portugalia, wyraziły zaniepokojenie marcowymi meczami towarzyskimi w Meksyku. Czy bojkot lub naciski ze strony europejskich i amerykańskich federacji mogą zmusić FIFA do odebrania Meksykowi roli gospodarza?
Przypominam, iż w marcu w Meksyku zostaną też rozegrane baraże interkontynentalne, z udziałem m.in. właśnie Jamajki. Z jednej strony te cztery mecze można by znacznie łatwiej przenieść niż mecze mundialu, ale z drugiej - to będzie dla FIFA i Meksykanów organizacyjno-wizerunkowy test. Zrobią wszystko, żeby te mecze odbyły się bez zakłóceń, żeby pokazać, iż mają sytuację pod kontrolą. Gdyby te spotkania zostały przeniesione poza Meksyk, pojawiłyby się zarzuty, iż jednak nie byli w stanie zagwarantować bezpieczeństwa piłkarzom i kibicom.
Natomiast co do zasady właśnie naciski samych piłkarskich federacji wydają się mieć wystarczający potencjał, by ewentualnie zmusić FIFA do wprowadzenia jakichś zmian w harmonogramie mundialu. Federacja nie przejmie się ani kwestionującymi jej panowanie nad sytuacją artykułami w mediach, ani pojedynczymi kibicami, którzy powodu obaw swoje bezpieczeństwo mogliby chcieć odsprzedać swoje bilety na meksykańską część mistrzostw.

3 godzin temu








