Iga Świątek zaczęła sezon od triumfu w United Cup i ćwierćfinału Australian Open. Z jednej strony są to dobre wyniki, ale z drugiej pojawiają się niedosyt i obawy. Niedosyt, bo wyobrażano sobie u Polki finał lub półfinał AO, choć przegrała z Jeleną Rybakiną, późniejszą triumfatorką. Obawy, ponieważ Świątek znowu była bez większych szans w starciu z zawodniczką z pierwszej dziesiątki rankingu WTA.
REKLAMA
Zobacz wideo Lewandowski, Świątek, Zmarzlik? Klaudia Zwolińska: To dla mnie szokujące!
Stopa wskazał źródło problemów Świątek. "W głowie i otoczeniu"
Polska tenisistka grała w tym sezonie dwukrotnie z tenisistkami z TOP 10 - z Coco Gauff w półfinale United Cup (4:6, 2:6) i Rybakiną w środę (5:7, 1:6). Można też mówić o trzeciej porażce - z Belindą Bencić w finale United Cup (6:3, 0:6, 3:6). Szwajcarka jest dziś dziewiąta w rankingu, ale w dniu meczu ze Świątek była tuż za czołową dziesiątką.
Problemy Świątek w dużych meczach, z trudnymi rywalkami są zauważalne od dłuższego czasu i trudno jest przełamać tę czarną serię. Mówiło się o tym, iż problemem może być styl gry Polki, iż siłowy tenis z lat 2022-2023 został już w pełni rozczytany przez przeciwniczki. Zwracano też uwagę, iż Świątek próbuje nauczyć się nowego stylu grania, ale popełnia przy tym pewne błędy techniczne, a niekiedy się gubi na korcie przez stare nawyki.
Jednak zdaniem Karola Stopy, komentatora Eurosportu, problem gry i wyników Świątek w meczach z czołówką jest dużo bardziej złożony. Uważa też, iż coraz częściej Polka ma kłopoty choćby z niżej notowanymi rywalkami.
- Jak popatrzymy precyzyjnie na to, jak wyglądają jej rezultaty od pewnego czasu w spotkaniach z tymi z najściślejszej czołówki kobiecego tenisa, to już tak słodko nie jest. Od dłuższego czasu Iga przestała wygrywać w sposób łatwy. Głupawe określenie jednego z komentatorów, który sfabrykował zwrot "piekarnia Igi Świątek", nagle odbija się czkawką. Teraz to Iga dostaje te zera albo jedynki, albo męczy się z przeciwniczkami, z którymi wygrywała jeszcze pół roku temu gładziusieńko - powiedział Stopa w podcaście "Trzeci Serwis".
Stopa wskazał, iż detale w grze Świątek mają marginalne znaczenie, iż to nie one decydują o porażkach ze światową elitą. Przekonuje, iż źródło problemu jest gdzie indziej, tzn. w otoczeniu polskiej tenisistki. Może też być pewna blokada mentalna u wiceliderki światowego rankingu.
- Jak rozmawiamy o topie, to Iga tam oczywiście jest. Trochę się martwimy, iż ona z tego topu może troszkę się obsunąć, spaść, bo tam różne rzeczy od jakiegoś czasu się nie zgadzają. Ja mam coraz więcej wątpliwości, czy to aby na pewno jest kwestia tego, czy ona stosuje taki czy inny uchwyt, czy ona tak serwuje czy inaczej, czy kolano wygina trzy centymetry w prawo czy cztery do tyłu. Takie uczone rozprawy też można przeczytać w różnych miejscach. W moim przekonaniu kłopot jest gdzie indziej, jest gdzieś w głowie i w otoczeniu Igi Świątek. To są jakieś prywatne sprawy i niekoniecznie należałoby je wyciągać na światło dzienne - przyznał komentator.
Zobacz też: Trener Interu się nie certolił. Tak opisał to, co wyczynia Zieliński
Iga Świątek ma wystąpić w turnieju WTA 1000 w Dosze, który zaczyna się w przyszłym tygodniu. Rok temu Polka dotarła tam do półfinału.

2 godzin temu










