Karabach bezradny. Gdyby nie Kochalski, byłaby dwucyfrówka…

9 godzin temu

Nie był to przyjemny wieczór dla Mateusza Kochalskiego. Niedawno na Anfield wpuścił sześć goli, teraz tyle samo razy pokonał go inny angielski zespół – Newcastle United. Pewnie marne to pocieszenie, ale gdyby nie Polak, to byłaby w tym meczu dwucyfrówka. I tak jednak jest już wszystko przesądzone. Sroki w rewanżu u siebie mogą wystawić zespół U15.

Kogo normalnego interesował mecz Ligi Mistrzów o godzinie 18:45? Otóż wszystkich fanów Mateusza Kochalskiego! Potrafił już błysnąć naprzeciwko takich firm jak Napoli czy Chelsea. W Neapolu obronił choćby karnego, którego strzelał Rasmus Hojlund.

Newcastle wjeżdżało jak nóż w masło

Bardzo gwałtownie humor zepsuło mu jednak Newcastle. Dan Burn zabawił się w Gerarda Pique, wprowadził piłkę i podał prostopadle (i to zewniakiem!) do Anthony’ego Gordona i goście prowadzili już w 122. sekundzie. Kiedy tylko atakowali, to przedzierali się jak przez masło.

Co z tego, iż Polak już w siódmej minucie miał na koncie dwie interwencje, skoro mocno otłukiwany Karabach bronił się w taki sposób, iż po prostu zasłaniał oczy, gdy rywale biegli z piłką. Malick Thiaw wyskoczył sobie jak na treningu, był zupełnie nieatakowany i strzelił w ten sposób pierwszego gola w tej edycji Champions League. W lidze jest on bardzo skuteczny, bo ma tam aż cztery trafienia.

Po ośmiu minutach było więc już 2:0. Sroki podchodziły wysoko, zamykały strefy do grania i sprawiały tym ogromny kłopot gospodarzom. Gdyby nie Mateusz Kochalski, to byłoby choćby trzy, bo wygrał pojedynek sam na sam z Gordonem. Zespołowi Eddiego Howe’a grało się wyjątkowo łatwo. Po 20 minutach w sytuacjach było aż 9:0. Kochalski miał na koncie cztery obrony.

W 25. minucie kolejny raz w kapitalny sposób uratował Karabach. Wygrał kolejny pojedynek sam na sam, tym razem z Harveyem Barnesem. Polak ratował Azerów przed kompromitacją.

W 28. minucie raz jeszcze zatrzymał Gordona, który miał kolejną tzw. „setkę”. Mogło być już śmiało 5:0 dla Newcastle, a było tylko 2:0.

Ale Newcastle nie zrażało się niewykorzystanymi szansami, parło dalej po jak najwyższy wynik, żeby wszystko mieć już rozstrzygnięte po pierwszym meczu. Biednemu to i wiatr w oczy, toteż w 31. minucie Sroki dostały jeszcze rzut karny, bo Matheus Silva zablokował strzał ręką. Miał pecha, bo była to ręka, która leżała na ziemi, ale było raczej oczywiste, iż to będzie jedenastka. Kochalski stanął przed szansą obronienia czwartego karnego w tym sezonie. Rzucił się w dobrą stronę, ale strzał Gordona był zbyt mocny. Do tego podniósł też odpowiednio piłkę.

Co też wyprawiał ten Karabach… minęła raptem minuta, a Kevin Medina stracił piłkę na rzecz Gordona. Ten nie zdążył się choćby dobrze nacieszyć z gola z karnego, a już strzelił kolejnego. Kiepsko mu szło w pojedynkach sam na sam z Kochalskim, więc tym razem go minął i kopnął piłkę do pustej bramki. Anglik w 34. minucie skompletował hat-tricka.

Most goals in a single Champions League campaign for Newcastle:

◉ 9 – Anthony Gordon (25/26)
◎ 6 – Alan Shearer (02/03)
◎ 5 – Harvey Barnes (25/26)

He smashes the record with a 33-minute hat-trick, the fastest by a player for an English club in UCL history. pic.twitter.com/GAkLQTuQbb

— Squawka (@Squawka) February 18, 2026

Gospodarze byli tego wieczoru okrutnie słabi, tak jakby Mateusz Kochalski musiał się mierzyć z jedenastoma przeciwnikami. Wszystkie piłki przechodziły, za wiele kreatywności to nie wymagało. W ataku też Karabach nie istniał. Newcastle United mogło się czuć niczym w starciu z jakimś ósmoligowcem w FA Cup.

Jest 0:4, a powinno być spokojnie 0:8. Kochalski i tak w pierwszej połowie jest bohaterem.

Karabach nie istnieje. choćby nie podjęli walki, dużo prostych błędów. Dojechał tylko nasz bramkarz.

— Tomek Hatta (@Fyordung) February 18, 2026

W 45. minucie Mateusz Kochalski stwierdził, iż skoro inni zawalają, to też się dopasuje i sfaulował w polu karnym Anthony’ego Gordona. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki, zmienił róg, ale znów – podniósł piłkę i uderzył na tyle mocno, iż Polak tego nie sięgnął. A ponownie rzucił się w dobrą stronę.

Mimo tego faulu i tak Kochalski mógł być zadowolony. Jego koledzy ciągle tracili w piłkę, nie przypominali profesjonalistów, tylko chłopaków, którzy wygrali w chipsach możliwość gry z gwiazdami futbolu. Do przerwy na ich bramkę padło 16 strzałów, aż 10 z tego to wielkie szanse. Tu mogła być do przerwy dwucyfrówa. Tu wszystkie jego interwencje z pierwszej połowy:

W pierwszej połowie Qarabag FK stracił z Newcastle 5 bramek! Aż trudno sobie wyobrazić wynik, gdyby nie interwencje Mateusza Kochalskiego

Oglądaj: https://t.co/xB1gR5SQt4 pic.twitter.com/zPe2c7J9oa

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 18, 2026

Karabach się obudził! Przynajmniej na gola honorowego

Trener Gurban Gurbanow najwyraźniej powiedział swoim zawodnikom w przerwie, iż gorzej już być nie może, a ci choćby zaczęli grać w piłkę. Elwin Cafarkuliew mógł się podobać na lewym skrzydle. Jego pierwsza akcja dała rzut rożny, a kolejna już bramkę. VAR sprawdzał jeszcze, czy Azer nie był na pozycji spalonej. No i nieprawidłowości nie znalazł. Przynajmniej Karabach nie przegrywał do zera.

A do Newcastle, choćby jak nie atakowało i grało już trochę od niechcenia, i tak uśmiechnęło się szczęście. Kiedy Jacob Murphy kopnął na bramkę Kochalskiego, to po drodze piłka odbiła się od głowy jednego z obrońców i kompletnie zmyliła polskiego bramkarza. W 72. minucie mieliśmy więc 1:6. Murphy potrzebował do tego czterech minut po wejściu na boisko.

Najlepszą interwencję Kochalski zaliczył jednak już w samej końcówce. Warto sobie odpalić skrót meczu właśnie dla tej obrony. Nie pokonał go Dan Burn, nie dał rady też Osula w dobitce. Polski golkiper błyskawicznie się pozbierał i zaliczył spektakularną, podwójną interwencję. Tyle mógł zrobić, pobronić kilka strzałów, pokazać się, no i to mu się udało. Bo tutaj śmiało mogło być po stronie Newcastle United 10 albo 11 zdobytych bramek.

O, tu na przykład taka opinia angielskiego dziennikarza Marki czy Transfermarkt: – Gdybym był skautem bramkarzy , to bym obejrzał ten występ Mateusza Kochalskiego i dał rekomendację mojemu dyrektorowi sportowemu. Bez niego wynik byłby dwucyfrowy. Absolutnie bezdyskusyjnie. W meczu z Chelsea też spisał się przyzwoicie.

If I’m a goalkeeping scout (I’m not), I’m watching this Matesuz Kochalski performance and making a recommendation to my sporting director.

Without him, this would be double figures. Absolutely no question. He was decent vs Chelsea too.

— Joe Krishnan (@joekrishnan) February 18, 2026

Nawet słynny irlandzki bukmacher Paddy Power napisał z oficjalnego konta: – Kochalski rozegrał dziś wieczorem najlepszy mecz w swojej karierze w bramce Karabachu, szkoda tylko, iż jego obrońcy poszli na urlop.

Kochalski has had one of the games of his life in goal for Qarabag this evening, it’s just a pity for him that his defenders took annual leave.

— Paddy Power (@paddypower) February 18, 2026

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

  • Były brazylijski gracz wsparł Viniciusa. Grubo przy tym pojechał
  • Angielski klub z rekordem w LM. Nikt tak daleko nie podróżował
  • Mbappe o Prestiannim: Nazwał Viniego małpą pięć razy. Sam widziałem
Idź do oryginalnego materiału