Kapitan Realu skomentował blamaż. „Sięgnęliśmy dna”

6 godzin temu

W środę 14 stycznia Real Madryt w dramatycznych okolicznościach pożegnał się z Pucharem Króla. Królewscy odpadli po meczu z drugoligowym Albacete, mimo iż końcówce spotkania wyszli na remis dający im dogrywkę. Gola stracili w 94. minucie! Po spotkaniu rozczarowania nie krył kapitan Los Blancos, Dani Carvajal.

Real, z debiutującym na ławce trenerskiej Alvaro Arbeloą, przystąpił do starcia bez swoich gwiazd, m.in. Kyliana Mbappe, Jude’a Bellinghama czy Rodrygo. Goście trzykrotnie dali się skarcić niżej notowanemu przeciwnikowi – po raz pierwszy nastąpiło to w końcówce pierwszej połowy, wówczas udało mu się odrobić stratę jeszcze przed przerwą. Drugi gol dla rywala padł w 82. minucie i kiedy wydawało się, iż Królewscy są już za burtą, do wyrównania doprowadził w doliczonym czasie gry Gonzalo Garcia.

Radość gości nie trwała jednak długo, bo jeszcze przed gwizdkiem oznaczającym koniec drugiej połowy rywal rozstrzygnął losy rywalizacji na swoją korzyść. 32-letni napastnik Jefte Betancor przeżył prawdopodobnie najpiękniejsze chwile w swoim życiu. To on trafił do siatki dwukrotnie, w tym we wspomnianej 94. minucie.

Real Madryt odpadł z Pucharu Króla. Dani Carvajal: Sięgnęliśmy dna

Po spotkaniu z pytaniami dziennikarzy zmierzył się Dani Carvajal. Doświadczony prawy obrońca wszedł na boisko z ławki rezerwowych w 77. minucie meczu, był więc jednym z zawodników odpowiedzialnych za wynik.

Spektakularnie sięgnęliśmy dna. Trzeba stawiać czoła porażkom i to właśnie musimy teraz zrobić. To my, zawodnicy, ponosimy ostateczną odpowiedzialność. kilka więcej mogę powiedzieć – stwierdził kapitan Królewskich.

Sensacja w Pucharze Króla! Alonso z wozu, Realowi… wstyd

Gdybym wiedział, czego nam zabrakło, nie przegralibyśmy. Sięgnęliśmy dna, odpadliśmy z drużyną z drugiej ligi. Gratulacje dla nich. Od jutra czas na samokrytykę. Jesteśmy jeszcze w dwóch rozgrywkach i będziemy walczyć o wszystko. Drużyna oczywiście nie jest w najlepszej formie, musimy ciężko pracować i dać z siebie o wiele więcej. Taka jest rzeczywistość. Przepraszamy kibiców. Nie spełniamy, łącznie ze mną, oczekiwań tego klubu i damy z siebie wszystko w nadchodzących miesiącach, aby odwrócić sytuację – zapewnił Dani Carvajal.

To ja ponoszę odpowiedzialność i winę za tę porażkę. Ja podejmowałem decyzje dotyczące składu, taktyki i zmian. Dziękuję piłkarzom za ich wysiłek – stwierdził z kolei na konferencji prasowej debiutujący w roli szkoleniowca pierwszej drużyny Alvaro Arbeloa.

Po przegranej w finale Superpucharu Hiszpanii i odpadnięciu z Pucharu Króla, Realowi Madryt pozostaje gra w lidze hiszpańskiej i Lidze Mistrzów. W pierwszych rozgrywkach Królewscy zajmują drugie miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do prowadzącej Barcelony. W tych drugich zajmują aktualnie siódme miejsce, oznaczające bezpośredni awans do 1/8 finału.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Xabi Alonso „stracił” szatnię w listopadzie. Porównał Real do przedszkola
  • Mocne słowa Bellinghama. „Brednie. Szerzenie dezinformacji”
  • Media: Ci piłkarze chcieli zwolnienia Xabiego Alonso
  • Kowal: To Kylian Mbappe zwolnił Xabiego Alonso

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału