Kapitan GKM-u Grudziądz znów zawiódł. Szczere słowa trenera po porażce w Toruniu

speedwaynews.pl 1 tydzień temu

Ktoś powie, iż GKM Grudziądz nie powinien rozważać po sześciopunktowej porażce z PRES Toruń. Być może będzie miał rację, ale wszyscy sympatyzujący z „Gołębiami” mogą mieć poczucie zmarnowanej szansy. Goście mogli wygrać na Motoarenie, ale zabrakło im punktów Maxa Fricke’a. Co więcej, nie był to pierwszy taki przypadek w okresie 2026.

– Każdy, kto zna się na programie wie, czego nam zabrakło i kogo zabrakło. Każdy niech sam sobie odpowie na to ciężkie pytanie – powiedział trener Kościecha w rozmowie ze speedwaynews.pl. – Ten mecz był do wyciągnięcia. Przegraliśmy końcówkę i to boli – dodał szkoleniowiec „Gołębi”.

Dopytywany przez nas o główne źródło problemów Fricke’a, Kościecha pokusił się o analizę. – Rzadko się zdarza, żeby zawodnik wygrywał start i jechał pół prostej z przodu. Dzisiaj, jak ktoś źle obiera ścieżki, źle jedzie, to później pojawiają się niektóre sytuacje. Sprzęt odgrywa dużą rolę, ale obieranie ścieżek jest najważniejsze – wyjaśnił „Kostek”.

GKM Grudziądz ma nowego lidera?

Po czterech kolejkach „Gołębie” Roberta Kościechy mają 5 punktów na koncie. Zaczęły od rozczarowującego remisu z Gezet Stalą Gorzów, ale wygrane ze Stelmet Falubazem Zielona Góra i Betard Spartą Wrocław, połączone z niezłym występem na Motoarenie dają powody do optymizmu. Swoje robią Maksym Drabik i Michael Jepsen Jensen. Największym zaskoczeniem in plus jest Wadim Tarasienko, który stał się liderem z prawdziwego zdarzenia. Można powiedzieć, iż wszedł w buty Australijczyka.

– Wadim świetnie wszedł w sezon i oby to jeszcze dokręcał. Mogę na niego liczyć, zawsze przyjeżdża na treningi, ciężko trenuje. Ma fajny team, który wie, co robić ze sprzętem. To cieszy – podkreślił trener GKM-u Grudziądz.

Przed Grudziądzanami bardzo istotny mecz. Na piątek (8 maja) zaplanowano spotkanie „Gołębi” z Fogo Unią Leszno. Na ten moment wydaje się, iż to właśnie te drużyny będą uwikłane w walkę o czołową czwórkę PGE Ekstraligi. Przy Hallera 4 faworytami będą gospodarze.

Daniel Bewley, Maksym Drabik, Daniel Bewley, Max Fricke
Idź do oryginalnego materiału