Kapitan Enzo Fernandez wygwizdany przez swoich. Miało go już nie być…

1 tydzień temu

Już za chwilę mecz o Tarczę Wspólnoty, a tydzień później rusza Premier League. Dlatego angielskie zespoły rozgrywają ostatnie sparingi. I tak Manchester United gra sobie w Polsce z Milanem, a Chelsea grała na Stamford Bridge z Realem Sociedad. Opaskę kapitańską założył ten, którego w klubie już wcale nie powinno być, bo otwarcie chciał odejść. Kibice w Londynie powitali go gwizdami.

Enzo Fernandez nie będzie miał łatwo. Musi zapracować na zaufanie kibiców The Blues od nowa. Co prawda okienko transferowe trwa do 1 września, ale został wyznaczony deadline dla chętnych – 14 sierpnia. Do tego czasu Manchester City (albo ktokolwiek inny) miał wpłacić wymagane 120 milionów funtów, ale tego nie zrobił. Simon Johnson z The Athletic powiadomił, iż Chelsea spodziewa się pozostania zawodnika na Stamford Bridge.

Chelsea expect Enzo Fernandez to stay at the club for the 2026-27 season after the club’s self-imposed deadline passed without receiving a bid from Manchester City.

On Wednesday Chelsea imposed a deadline for City — or any club — to lodge an offer for the Argentina international… pic.twitter.com/EU5BD8yMDx

— The Athletic | Football (@TheAthleticFC) August 14, 2026

Chelsea słynie z rozkładania pensji na bardzo długie lata kontraktów, dlatego Enzo ma umowę aż do końca sezonu 2031/32. Wszystkie karty są więc w rękach klubu.

Enzo wygwizdany na Stanford Bridge

No i większość pewne spodziewała się, iż więcej go w koszulce Chelsea nie zobaczy. Enzo dostał długie wolne po tym, jak dotarł z Argentyną do finału mistrzostw świata, gdzie zresztą wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Nie brał udziału w żadnym sparingu. Nie dziwi jego nieobecność na początku sierpnia, ale nie grał też w Indonezji czy Malezji kilka dni temu (8 i 9 sierpnia).

Enzo wrócił i został przez część fanów wygwizdany na stadionie, na którym grał w ostatnich latach. Głośne buczenie było słychać, gdy zastąpił Reece’a Jamesa w 61. minucie ostatniego przedsezonowego meczu towarzyskiego Chelsea. Musiał się czuć co najmniej niezręcznie. Warto dodać, iż Enzo przejął opaskę kapitańską od Anglika. Zakładał ją zresztą u Enzo Mareski, kiedy Reece James nie mógł grać (a to się dość często zdarza).

Los hinchas del Chelsea ABUCHEARON A ENZO FERNÁNDEZ en su vuelta a las canchas. pic.twitter.com/app7m8yQTh

— Sudanalytics (@sudanalytics_) August 15, 2026

Myśli na razie tylko o mundialu, a my rozważamy możliwość odejścia z Chelsea, ale w żadnym klubie nie ma żadnych konkretnych ani potwierdzonych decyzji – przyznawał agent piłkarza Javier Pastore na początku lipca. A iż słowa agenta są zwykle przedłużeniem myśli piłkarza, to było jasne, iż Argentyńczyk chce stąd czmychnąć.

I doniesienia o Manchesterze City były naprawdę poważne, zwłaszcza iż zwolniło się tam miejsce po odejściu Tijjaniego Reijndersa. Klub przedstawił zawodnikowi i jego agentowi warunki sprzedaży w maju, ale przez całe lato nie otrzymał żadnej oferty.

Powrót Enzo wzbudził mieszane uczucia, bo oprócz gwizdów pojawiły się też oklaski. Ale ci, którzy buczeli doskonale pamiętali i nie mogą mu wybaczyć słów wypowiedzianych w marcu tego roku, iż nie jest pewny przyszłości w klubie i chciałby zamieszkać w Madrycie. Został potem choćby zawieszony dyscyplinarnie przez Chelsea. – Enzo szanuje tę decyzje, ale nie rozumiemy tej kary, bo nie wspominał przecież o żadnym klubie ani nie mówił, iż chce odejść z Chelsea. Wręcz przeciwnie – przyznawał potem agent Javier Pastore. Kilka dni po przyznaniu kary… był widziany w Madrycie.

𝐍𝐄𝐖: Chelsea star Enzo Fernández was spotted in Madrid… just days after being punished by Liam Rosenior

The Argentine midfielder was disciplined by the club after controversial comments about a potential move to Spain — and now he’s in the Spanish capital.

Timing… pic.twitter.com/QDccYF0NUB

— Pulse Sports Nigeria (@PulseSportsNG) April 28, 2026

Latem temat wrócił. Królewscy opublikowali choćby specjalne oświadczenie, iż nie zamierzają pomocnika pozyskiwać.

Xabi Alonso bardzo chciałby wokół niego budować drużynę i publicznie wypowiadał się, iż liczy na jego pozostanie. Odbył też indywidualną rozmowę z piłkarzem.

Fot. Newspix

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Chelsea postawiła ultimatum. Sądne godziny dla Enzo Fernandeza
Oficjalnie: Jedenasty transfer Chelsea. To zastępstwo za Cucurellę
Wyprzedaż w Chelsea. Alonso musi się pozbyć kilkunastu piłkarzy
Idź do oryginalnego materiału