Kapitalny mecz Polaków w LM! Sprali rywala na kwaśne jabłko

2 godzin temu
Fantastyczny mecz Aluronu CMC Warty Zawiercie! Wicemistrzowie Polski roznieśli w pył drużynę Cucine Lube Civitanova w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wynik 3:0 w pełni oddaje przewagę, jaką podopieczni Michała Winiarskiego mieli nad włoską ekipą. Szczególnie zaimponowała druga partia, wygrana do 16. Droga do półfinału jest już bardzo prosta. W rewanżu wystarczy wygrać tylko dwa sety.
Po fatalnym meczu Asseco Resovii w Lidze Mistrzów, humory polskim kibicom chciała poprawić drużyna Aluronu CMC Warty Zawiercie. Wicemistrzowie Polski od początku sezonu znakomicie spisywali się nie tylko w LM, ale również w Plus Lidze - Zawiercianie zwyciężyli w fazie zasadniczej z bilansem 21 zwycięstw i 5 porażek.


REKLAMA


Zobacz wideo Koniec fazy zasadniczej PlusLigi. Michał Winiarski podsumowuje


Cucine Lube Civitanova również imponowało formą. W Lidze Mistrzów wygrali w grupie, a w pierwszej rundzie play-offów ligi włoskiej trzykrotnie pokonali Trentino i pewnie awansowali do półfinału. Mecze między Lube a Wartą zapowiadały się rewelacyjnie.


Kapitalne Zawiercie!
Już pierwsza akcja meczu zapowiadała, iż Aluron przyjechał do Włoch w świetnej formie i bojowych nastrojach. Giovanni Gargiulo został zablokowany przez Jurija Gladyra. gwałtownie zrobiło się 5:1 dla Zawiercia, ale Lube nie poddało się. Włosi zmniejszyli przewagę do dwóch, a przez chwilę choćby do jednego punktu. Ani razu jednak nie byli w stanie choćby doprowadzić do remisu. Bardzo dobra gra Bartosza Kwolka, Bartłomieja Bołądzia czy Mateusza Bieńka dała wygraną do 22.
Zobacz też: Polak wrócił do gry po zawieszeniu. Niektórzy musieli go przeprosić
o ile pierwsza partia była w wykonaniu gości bardzo dobra, to co można powiedzieć o drugiej? "Set ocierający się o perfekcję", "To jest genialna siatkówka Zawiercia" - komentatorzy nie mogli powstrzymać zachwytów nad grą Warty. Lube nie miało żadnych argumentów. Aluron co chwilę powiększał swoją przewagę. Nie radzili sobie Aleksandar Nikołow czy Aaron Russell. Ani kolejne zmiany, ani timeouty brane przez Giampaolo Medeia nie zmieniły obrazu partii. Set do 16 był najniższym wymiarem kary.


Aluron jedną nogą w półfinale
Warta wypełniła już plan minimum na to spotkanie, ale goście poczuli krew. Trzeba wykorzystać tak skrajną niemoc Lube. Wciąż kolejne piłki psuli Nikołow czy Eric Loeppky, ale tym razem już skuteczność po stronie Włochów poprawiła się. Po bloku na Bołądziu było 6:6, a gdy zablokowany został Gładyr, tablica wyników pokazywała 9:9. W tym jednak momencie po raz kolejny gra Cucine załamała się. Po asie Miguela Tavaresa było 14:10. Zagrywka mocno wpłynęła na poziom gry rywali. Trudno było zaliczyć serwisy w aut czy w siatkę.
Nieporozumienie w ataku Włochów dało Zawiercianom prowadzenie 20:17 i już zdawało się, iż wszystko ułoży się po myśli gości. Niestety, w kluczowym momencie gospodarze obudzili się. Zaczął grać Nikołow. Skuteczne ataki dały prowadzenie Lube 22:21. Odpowiedział jednak Russell i Bieniek. Autowy serwis Nikołowa dał Zawierciu piłkę meczową. Mattia Botolo sprytnie schował ręce, przez co Kwolek uderzył w aut. Gra na przewagi szła długo pod dyktando Lube, a Warta broniła kolejne piłki setowe. W końcu blok Russella dał drugiego meczbola, a aut Nikołowa zamknął mecz!


Cucine Lube Civitanova 0:3 Aluron CMC Warta Zawiercie (22:25, 16:25, 29:31)
Ten wynik oznacza, iż Zawiercianie są w rewelacyjnej sytuacji przed rewanżem. Warcie wystarczy wygrać dwa sety przed własną publicznością, by zapewnić sobie awans do półfinału. o ile jednak to Lube wygra 3:0 lub 3:1, rozegrany zostanie złoty set.
Idź do oryginalnego materiału