Kamila Sellier miała ogromnego pecha w ćwierćfinale wyścigu na 1500 m w short tracku. Amerykanka Kristen Santos-Griswold trafiła reprezentantkę Polski łyżwą. Gdyby nie gogle ochronne - które zresztą spadły od siły uderzenia - to mogłoby dojść do utraty oka. A tak Sellier miała "tylko" pęknięty oczodół.
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy
Oto, co się dzieje z Sellier. "Wszystko zmierza w dobrym kierunku"
Losy reprezentantki Polski przez kilka dni śledził cały świat. Kolejne dni oznaczały dla niej liczne wizyty w szpitalu. Teraz Sellier opublikowała w mediach społecznościowych aktualizację dotyczącą jej stanu zdrowia.
"Kolejny powrót do domu, tym razem po operacji rekonstrukcji oczodołu. Wciąż czekają mnie pewnie liczne wizyty u okulisty, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku" - napisała na Instagramie. "Jakby co, to mój mąż robi wszystko, żebym w szpitalu nie głodowała" - dodała już po angielsku.
"Moje prawe oczko tylko zasinione od dość mocnego uderzenia. Lewe jeszcze niewystawne" - napisała jeszcze w relacji na tym portalu.
Kamila Sellier to polska łyżwiarka szybka. 26-letnia sportsmenka zdobyła w swojej karierze dwa medale mistrzostw świata i cztery medale mistrzostw Europy. Zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina były drugą taką imprezą w jej karierze.
Polacy w łyżwiarstwie szybkim zdobyli na ostatnich igrzyskach olimpijskich tylko jeden medal - srebro Władimira Semirunnija. Łącznie Biało-Czerwoni mogli cieszyć się z czterech krążków. Aż trzy z nich zdobył Kacper Tomasiak (jeden we współpracy z Pawłem Wąskiem), który został nową gwiazdą skoków w naszym kraju.

2 godzin temu