Reprezentantka Polski Kamila Borkowska ma szansę zagrać w przyszłym roku w najlepszej kobiecej lidze świata - WNBA. Środkowa podpisała właśnie zarezerwowany dla młodych zawodniczek kontrakt z Toronto Tempo. - Do Kanady polecę dopiero w przyszłym roku. Teraz skupiam się na grze w Valencii - wyjaśnia nasza reprezentantka.
Od 2026 roku zespoły WNBA, oprócz 12 zawodniczek w podstawowym składzie, mogą dodać do drużyny maksymalnie dwie zawodniczki rozwojowe. Do podpisania takiej umowy kwalifikują się wyłącznie koszykarki mające do 3 lat stażu w WNBA. Kluby mogą w ten sposób inwestować w ich rozwój, a same zawodniczki nie zajmują tym samym standardowego miejsca w składzie, przy jednoczesnym ograniczeniu liczby meczów, w których mogą one wystąpić.
Do niedawna ograniczenia dotyczące liczby miejsc w składzie zmuszały często drużyny WNBA do rezygnowania z młodych zawodniczek. Wprowadzenie umów „Players Development” ma zmienić ich status.
Kamila Borkowska już przed rokiem spędziła kilka tygodni za oceanem - podpisała wówczas kontrakt na obóz przedsezonowy Connecticut Sun, gdzie walczyła o angaż na cały sezon. W 2025 roku długoterminowej umowy jeszcze nie otrzymała, ale już wtedy spotkała się z zainteresowaniem ze strony innych organizacji. W minionym sezonie środkowa wywalczyła mistrzostwo Polski z Lotto AZS UMCS Lublin, była jednak też jednym z filarów Biało-Czerwonych w kwalifikacjach do EuroBasketu 2027.
- Wszystko działo się bardzo gwałtownie - opisuje wydarzenia z ostatnich godzin Borkowska. – Kontrakt podpisałam wczoraj, ale od około dwóch tygodni reprezentująca mnie agencja prowadziła rozmowy z Toronto Tempo. Obecny sezon WNBA jeszcze się nie skończył, ale ja do Kanady polecę dopiero w przyszłym roku. Na ten moment skupiam się wyłącznie na graniu w Valencii - dodaje mierząca 201 cm wzrostu zawodniczka.
Pochodząca z Lędzin koszykarka od 2020 roku regularnie występowała na parkietach WNBA, uczyła się też w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Łomiankach. Od lat jest też ważnym elementem KoszKadry kobiet, w której pierwszy raz na zgrupowaniu pojawiła się w 2020 roku.
Koszykarka ma duże szanse stać się piątą Polką w najlepszej kobiecej lidze świata. W przeszłości w WNBA grały: Małgorzata Dydek, Krystyna Szymańska-Lara, Agnieszka Bibrzycka i Ewelina Kobryn. Występy w WNBA ma też na swoim koncie posiadająca polskie obywatelstwo reprezentantka Polski Stephanie Mavunga.
Ostatnią Polką na parkietach WNBA była Ewelina Kobryn. „Ewcia” swoją przygodę z amerykańską koszykówką zakończyła w 2014 roku w barwach Phoenix Mercury, gdy razem z ekipą z Arizony wygrała ligę.

1 godzina temu












