Kamil Stoch w świetnej formie, jest jedno "ale". Debiut naszego mistrza
Zdjęcie: Mężczyzna w czerwonej kurtce sportowej z logo sponsorów pozuje na śniegu, podnosząc rękę w geście powitania lub pozdrowienia. W tle widoczne osoby i zimowy krajobraz.
- Wierzę we własne możliwości, ale też po części w cud ducha sportu, który sprawia, iż niemożliwe staje się możliwe - przyznał Kamil Stoch przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo (6-22 lutego). Dla niego to będzie ostatnia olimpijska próba, choć nasz wielki mistrz wiele lat temu zarzekał się, iż nie dotrwa do igrzysk w 2026 roku, to jednak w nich wystąpi. Będzie też pełnił zaszczytną rolę chorążego reprezentacji Polski. Ostatnim naszym skoczkiem, który niósł flagę na ceremonii otwarcia był Stanisław Marusarz w 1952 roku.

1 godzina temu














